czwartek, 3 sierpnia 2017

Z księżniczki w turystkę-Monachium i Włochy cz.1

Cześć!
Siadłam dzisiaj rano,no to piszę :) Ale postanowiłam ten post podzielić na dwie części,przy czym będzie jeszcze jedna specjalna o jednym z najwspanialszych miejsc w jakich byłam :)
Mam nadzieję,że podzielenie podróży na dwie części bardzo Was nie zawiedzie-będziecie musieli mniej czytać i może bardziej poukładacie to sobie w głowie ;)

Tak więc na dzisiaj przygotowałam część z Monachium,a na poniedziałek część z Włoch :)

Może od razu przedstawię Wam,jak wyglądała wycieczka-bo tak na prawdę ja o tych Włoszech niewiele wiedziałam,że tam pojedziemy i gdzie ;) Przez pierwsze 3 dni(przyleciałyśmy w piątek) byłyśmy w Bawarii,od ponidziałku do piątku we Włoszech,a potem znowu od piątku do niedzieli Monachium :)

No dobra:

Dzień 1.
Samolot spóźnił się o 3 godziny,no bo jakże by inaczej....no,ale miałyśmy tak ustalony wylot,że o której by nie przyleciał mialyśmy jeszcze czas na spacer po mieście.


 Lot trwał krótko,no 1 h 20min,no ale....mały samolocik a trzęsie niemiłosiernie :P Turbulencje były w obie strony....a,i przez to ,że taki mały samolocik jest tylko jedna stewardessa lub stewardess ;)
 No dobra,koło 16 godziny byłyśmy już na miejscu,ogarnęłyśmy się trochę po tranzycie i w miasto ;)
 Metrem pojechałyśmy do centrum,na Odeonsplatz.Ta wnęka z pominikami,którą widzicie,to miejsce ,z któego przemawiał Hitler.Na przeciwko jest długa,szeroka ulica,gdzie robił on ,,pokazy sił,,.Jeżdziły czołgi,konie,całe armie.
 Z Odeonsplatztu niedaleko do Muzeum Sztuk Pięknych,przed któym zawsze się coś dzieje,Albo jakieś pokazy,filmy,wystawy...
 Potem podeszłyśmy pod ,,nowy,, ratusz(bo są dwa obok siebie).Ten ma miano właśnie nowego,a....
 A ten ma miano starego!Dziwnie,nie?
A to jeszcze kościół ,,wbity,, w zamek na Odeonplatztu.
 A to Łuk Triumfalny w Monachium.Nie tak znany jak ten w Paryżu,ale równie ładny :)
Robiąc dalej nasz długi spacer doszłyśmy do jednego z dwóch pięciogwiadkowych hoteli w Monachium.Przed nim znajduje się pomnik...w sumie nie pamiętam już kogo,ale przywłaszczyli go sobie fani Michaela Jacksona ,dlatego jest pooblepiany zdjęciami i naokoło są świeczki.
 Wróciłyśmy pod Ratusz i poczekałyśmy do 21.30 aż się ściemni.Wtedy ratusz jest pięknie oświetlony :)

 W metrze ogarnęłam taki znaczek ze Snapa-w ogóle tu codziennie było po kilka innych,nowych znaczków lokalizacji ze Snapchata! :o
 Dzień 2.
Byliście kiedyś w Alpach?Bo ja byłam pierwszy raz.I byłam zaczrowana,serio!Tak wysokich i ślicznych gór jeszcze nie widziałam :D

 Po około 1,5 godziny dojechaliśmy do miasteczka Garmisch-Partnerkirsche.
To miejscowość z jedną skocznią z Turnieju Czterech Skoczni.Do tego ma taki swój typowy ,,bawarski klimat,,.Ale o tym zaraz ;) Najpierw pojechaliśmy tam,aby wejść na trasę na najwyższe szczyty niemieckie.Oczywiście TYLKO na ich trasę,bo była przepiękna...z resztą,sami zobaczcie!







 Gdy już wyszliśmy spomiędzy skał i wodospadów przywitał nas zielony las z lazurową rzeką...

 Ninuś,nie zabij za zdjęcie <3
 Widzicie tę słodką gąsienicę? :)


 Nie używałam żadnego filtra!Taka jest ta woda!(a jaka zimna,brrr ;D)
 Gdy zeszlismy już z trasy tą samą drogą postanowiliśmy wybrać się do centrum miasteczka.Po drodzie mijaliśmy piękne,typowo bawarskie domki z drewnianym wykończeniem.

 Do tego na większości tych domów są ogromne,piękne malowidła.Podobno bawarczycy kochali malować swoją kulturę...


Tego dnia przeszliśmy 15 kilometrów! :o
 Dzień 3.

Czyli moje marzenie spełnione :D
Zamek z Disneya,Neuschwanstein :D


 Myślę,że moje słowa są tu zbędne-piękne miejsce,wchodzi się około pół godziny szybkim marszem pod górkę,ale warto :)

 Widzicie ten most?Ja z moim lękiem wysokości tam byłam! XD



 Widoczki,gsy szliśmy na most :D
 I jezioro Alpensee :)

 To już na tym chwiejącym się,drewnianym moście ;)
Od razu Was ostrzegam,na ten most zawsze jest kolejka minimum godzinna.Ochroniarze kontrolują ile osób wchodzi,żeby most się nie zawalił.
My czekaliśmy akurat wyjątkowo 20 minut,no ale...;)
 Gdy już stamtąd zeszliśmy,przeszliśmy się do Alpensee po drodze mijając drugi zameczek,rodziców króla Ludwika.Oni mieli najpierw ten zameczek ,ale ich syn nie chciał mieszkać,chciał mieć swój nowy :P No w sumie,kto bogatemu zabroni ;)

Dzień 8.
Czyli jak już wróciliśmy z Włoch :) Miałyśmy z przyjaciółką cały dzień dla siebie,poszłyśmy na zakupy oczywiście :D
Jakby ktoś nie wiedział,w Monachium Nina to ,,Mina ,, ;)
Po udanych zakupach udałyśmy się na Viktualienmarkt,taki targ duży w centrum miasta,ulubione miejsce Ani Lewandowskiej ;) Kupiłam na nim prawdziwe mango i daktyle Medjool :D


Z takich jeszcze ciekawszych rzeczy zakupowych to kupiłam w DM-ie te dwa batoniki :)
Dzień 9.

Pojechaliśmy do Olipiaparku,czyli parku w którym odbywała się olimpiada w 1972,aby wjechać na wieże widokową.Przy okazji zahaczyliśmy o BMW Welt,czyli po polsku Świat BMW,który znajduje się właśnie w parku.

Fanką samochodów jakoś szczególnie nie jestem,ale fajnie spędziłam czas :) Do każdego auta można wejść albo przejechać się na piętrze 1.Najbardziej spodobał mi się miętowy mini Cooper i taki złoty,bardzo futurystyczny samochód ;)



O ten jest taki futurystyczny :)
A to muzeum BMW obok w kształcie czterocylindrowego silnika-bo BMW go wymyśliło ;)
To ta wieża,na którą mieliśmy wejść...
.....ale tego samego dnia wieczorem był koncert i już o 12.00 zamknęli wszystkie wjeścia-wiecie,bezpieczeństwo przed terrorystami ;)
Mieliśmy plan B) i pojechaliśmy do Angielskich Ogródów-przeogromny park w centrum miasta z rzeką,polami,wszystkim!W ogóle nie czujesz jakbyś był w centrum miasta! :o
Przy Chińskiej Wieży,gdzie grano bawarskie piosenki,zjedliśmy ogromne,pyszne,świeże precle :D
Te z Lidla się chowają,to nędzna imitacja bawarskich precli ;)



Ludzie przy rzece normalnie rozkładali koce,przebierali się w stroje kąpielowe i pływali :D
W tym parku spełniłam też swoje kolejne marzenie.....zobaczyłam surferów Monachijskich!A na niemieckim sięo nich uczyliśmy,na postawie filimków klepaliśmy słownictwo :D Fimliki z surferami możecie obejrzeć na moim Instargamie@ _little_almond_ :D
Potem poszliśmy do Hofbauhausu,typowo bawarska restauracja,gdzie pije się baaaardzo dużo piwa,tańczy,śpiewa....

Takie klimatyczne miejsce,gdzie kufel piwa to przynamniej litr :) Ja sobie wzięłam knedla chlebowego z sosem grzybowym...
A Nina sztukę mięsa z knedlem ziemnaiczanym(polecamy oba knedle :D)
A tutaj,,specjalne,ponumerowane kufle dla Stammgaste,czyli po polsku stałych gości.To tacy brzuchaci panowie ubrani w Laederhose-typowo bawarski strój przychodzący się spotkać z innymi :) Mają swoje specjalne ławy też :)

Dzień 10.
Czyli już ostatni.I tutaj udało nam się pojechać na wieżę zobaczyć śliczne widoki.Pogoda była nawet tak dobra,że widzieliśmy góry :D





I powrót.....
A moja kolekcja magnesów powiększyła się o kolejne 5 :)
Z Monachium to niestety tyle....ten wyjazd był naprawdę wspaniały i jeszcze raz wspaniały.Spełniłam na nim kilka swoich marzeń( o dwóch już wiecie,ale tych włoskich nie zdradzę ;)).Pozostaje nam czekać na poniedziałową relację  Włoch i na specjalny post o pięknym miejscu <333

14 komentarzy:

  1. Lol, faktycznie dziwność z tymi ratuszami!!! :D
    GaPa znam właśnie ze skoków narciarskich, ale zdjęcia z gór - niesamowite <3 I ten zamek jaki piękny!
    Ciekawa jestem tych batoników z DMa :D

    Świetna relacja! Jestem tak zachwycona miejscami, które odwiedziłaś, że mi kopara opada! Nie mogę się doczekać poniedziałku. I narobiłaś mi ochotę na Bawarię, och...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha,bardzo sie ciesze ,widzę ze post sie spodobał :D Bawaria jest świetna,nawet bym nie pomyslała wczesniej ze aż tak.No ale droga,to trzeba przyznac-ogólnie Monachium to drogie miasto ;p

      Usuń
  2. Według mnie powinnaś pisac przewodniki turystyczne. Na prawdę :) Pisze szczerze :) Pięknie to opisałaś, przepiękne zdjęcia uwieczniające piękne miejsca - i te zdjęcia z gór ♥ Architektura również cudowna - zamek i inne miejsca ;) Cudowne miejsca a dzięki tej relacji tak jak napisała Ola, ma się ochotę je odwiedzić ;)

    PS Bardzo ładna sukienka i bardzo ładnie w niej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na przewodniki trzeba znać historie danego miejsca,byc wszędzie,w każdych muzeach...,a to nie dla mnie,ja chodzę tam gdzie ja chce ;) Ale dziękuje

      Usuń
    2. Chodzisz tam gdzie chcesz i to według mnie jest ciekawe ;) Poza tym bardzo ciekawie opowiadasz - przyjemnie zwiedzać z Tobą te miejsca :)

      Usuń
  3. Cudne miejsca i krajobrazy i bardzo się cieszę, że wyjazd Ci się udał :)
    Zjadłabym takiego precla, ale do Monachium mnie nie ciągnie :D Knedel też wygląda apetycznie :)
    Alpy uwielbiam, ale znam je tylko w scenerii zimowej ;)
    Czekam na kolejną część :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ciągnie do Monachium?Jest co oglądać,albo wtedy jeździć po okolicznych,przepięknych miejscach ;)

      Usuń
    2. No właśnie niezbyt... Miejsca ładne, ale nigdy do Niemiec mnie nie ciągnęło. Byłam tylko w Berlinie i Tropical Islands i starczy :D

      Usuń
  4. Cudowne :) Zazdroszczę bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę ci żebyś ty tez pojechała kiedyś ;)

      Usuń
  5. Nigdy nie byłam w Monachium, jedynie rok temu przejezdzałam przez nie. Chciałam się zatrzymać, ale nie było czasu i w sumie dobrze, bo dokładnie tego samego dnia był zamach :o Nie ciągnie mnie do Niemiec, ale to miasto chętnie bym zobaczyła :)
    Super, że udało Ci się zobaczyć ten Disnejowski zamek, jest przepiękny! Fajnie, że wyjazd był udany i teraz z niecierpliwoscią czekam na post z Włoch, domyślam się co to za piękne miejsce, o którym chcesz zrobic osobnego posta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tam ciągnie do Niemiec,może ze względu na język?To tez trochę niedoceniany kraj pod względem podróżniczym,bo chociażby Bawaria jest piękna ;) Ale dobrze ze wtedy nie pojechałaś -zamach rzecz zła :p

      Usuń
  6. Pewnie nigdy tam nie będziemy i masz ogromne szczęście zwiedzić tyle fajnych miejsc :D Widać, że za granicą czujesz się jak ryba w wodzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu tam nie będziecie?Wszystko jest możliwe! :D

      Usuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)