środa, 12 lipca 2017

Zotter-Ananas mit Cashewnussen-ananas z nerkowcami

Hej hej!
No to co?Dzisiaj pora na...kolejnego Zotter,po którego pojechałam do ojczyzny Jozefa Zottera-Austrii! ;) Czy było warto.....
 Wybrałam na Naschmarkcie właśnie tą czekoladę ...bo uwielbiam egzotyczne połączenie  ananasa z nerkowcami.Rzuciła mi się od razu w oczy i wzięłam ją jako pierwszą do mojego koszyka.
Spodobała mi się też  ładna szata graficzna,która jest chyba charakterystyczna dla wszystkich Zotterów.
 Po wyjęciu z opakowania zobaczyłam twardy prostopadłościan o intensywnym,kakaowym zapachu,jaki ciężko jest znaleźć w czekoladach ze sklepowych półek.

Kuwetura była gruba,tłusta i smaczna,a jej słodycz wyważona.Chyba ta sama polewa jest w każdym Zotterze.
A teraz nadzienie!Gęste,wyraźnie owocowo-kwaśne...ale niekoniecznie ananasowe :/Takie....gumowo-suszono-owocowe,bowiem było tak proszkowo-słodko-kwaśne jak skoncentrowane ,suszone lub liofilizowane owoce! :O
 Nie tylko nie wyczułam tu konkretnie ananasa,ale nerkowce też się gdzieś chyba schowały...co jakiś czas coś twardszego chrupnęło mi pomiędzy zębami,ale nie rozlało swojej maślanej ,egzotycznej nutki.

Nie zrozumcie mnie źle,to nie jest czekolada zła.Ale wyśmienita też nie,szału nie ma.
Nie sprostała moim oczekiwaniom,o tak powiem.Chyba się poddaje....nie wiem co kiedyś mnie tak w Zotterach urzekło...mamy jeszcze jednego w zapasach,trzymajcie kciuki ;)
Ocena:3+/6

12 komentarzy:

  1. Ale Chrup Ananasy też są proszkowe i słodko-kwaśne - takie skoncentrowane... Wiadomo, że świeżego ananasa nie władują do czekolady, a lepszy liofilizowany/suszony niż "dżem o smaku..." :P Ale myślę, że mimo wszystko warto spróbować (tylko gdzie je dorwać? :O).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomyslałam tak o tym,ta recenzja była słaba,przyznaje bez bicia :p
      Gdzie dorwać?No Austria,Wieden :) Ewentualnie przez intenet chyba u polskiego dystrybutora Zotterow ;)

      Usuń
  2. Mnie też by chyba nie zachwyciła, bo ananasy wolę świeże, ale Twoja recenzja uświadomiła mi, że dawno nie jadłam czekolady Zotter - niestety, w s klepach w Polsce nie jest to częsty widok ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile w ogóle jej nie ma!Tylko Kuchnie Świata ;)

      Usuń
    2. W Kuchniach Świata zazwyczaj albo ich spotykam wcale, a jak już są, to tylko te alkoholowe :D

      Usuń
  3. Tę czekoladę chyba widziałam na blogu u Kimiko z chwile-zaslodzenia. Ananasa nie lubię, ale nigdy nie spotkałam się w nim w czekoladzie - mogłabym jej spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tobie by przypadła do gustu? :)

      Usuń
  4. Nie jadłam nigdy produktów Zottera, a bardzo chciałabym spróbować! Wolę raczej "stonowane" nadzienia czekolad niż owocowe, więc tutaj chętnie bym włożyła karmel albo masło orzechowe <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Wielka szkoda, bo właśnie do takiego ciekawego połączenia przywiązywałyśmy wielkie nadzieje :( Generalnie mamy w planach taki duet w jakimś deserze wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na wasz deser!Na pewno będzie lepszy od tej czekolady :p

      Usuń
  6. Może to chamskie, ale cieszy mnie, jak komuś nie smakuje Zotter. Do tej pory nazbierało się w internecie zbyt wiele ochów i achów.

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)