piątek, 10 lutego 2017

Legal Cakes-L'oreo

Kocham Oreo...czy moja miłość do Oreo może przejawić się w zdrowszej wersji od Legal Cakes?Zobaczymy ;) 
 Baton okazał się trudny do wyjęcia(ha!),tłusty w rękach...
Ciastko jest długie i niezwykle cienkie ,a mimo to udało mi się oddzielić je od kremu,Okazał się on wyraźnie kokosowy,mączysty i słodki.
 Ciastko było....chrupiące!Również mączyste i delikatne-lekko kakaowe  i naprawdę smaczne ;)
Zapewne było to za sprawą mąki migdałowej,która ma ten swój specyficzny,sucho-mączny posmak i oddaje go wypiekom z jej dodatkiem ;)
 Razem krem i spody dają nam chrupiące,czekoladowo-kokosowe ciasteczko.
Dla mnie był to bardzo smaczny i produkt i naprawdę się nie zawiodłam :D
Ocena:6/6

16 komentarzy:

  1. Za Oreo nie przepadam, ale wygląda całkiem fajnie :D Choć kokos jest takim nietypowym dodatkiem (bo oryginalne Oreo go nie zawiera), to ciekawa jestem, czy ma coś wspólnego z Bounty :D
    Jak olimpiada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś wspólnego z Bounty?Moze troszkę...Aczkowliek nie pogardzilabym kokosem w zwykłym oreo ;)
      Jeszcze nie wiem ,była bardzo trudna..,zobaczymy,nie chce zapeszać :)

      Usuń
  2. Myślę, że to ciastko smakowałoby mi bardziej niż oryginalne oreo - brzmi i wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No tego mamy chyba największą chrapkę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za Oreo ale to nie oznacza, że baton by mi nie smakował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest jakoś mocno słodki,Mysle ze byłby dla ciebie smaczny :D

      Usuń
  5. A gdzie kwasek rzygowin? :P

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)