środa, 4 stycznia 2017

Bombus Raw Energy-cashew&coffee

Cześć!
Sama się sobie dziwię,bo tego batona zrecenzowałam już dawno,a jeszcze go nie opublikowałam :O 
Niemniej jednak przedstawię Wam jego krótką historię-ze słowackiego supermarketu ,przez Australię ,w kopertę i na końcu w łapki Elsy z Krainy Cukru,która kompletnie się  nie spodziewała,że go dostanie razem z austarlijskimi pamiątkami ;) Jeszcze raz Ci Olu z całego serca dziękuję i przepraszam,że tak długo zwlekałam z recenzją :D
 Uwielbiam batony Raw Energy,a o istnieniu nerkowocowo-kawowego wiedziałam już dawno,jednak nigdy nie miałam okazji go spróbować.Na szczęście WonderWoman ( czyli Ola z bloga Healthy Cottage) przyszła mi na ratunek i niczym ninja wrzuciła go do mojej skrzynki pocztowej ;)
Opakowanie batona jest skromne,ale ,nie ukrywajmy,świetne.Te wycieniowane nerkowce i ziarna kawy...ach ta moja dusza artystki i krytyka dzieł sztuki ;)
 Po wyjęciu z folii ujrzałam ciemny,miękki baton z widocznymi w środku kawałkami orzechów.
Pachniał on słodko i delikatnie kawowo.
Po wgryznieniu natomiast najpierw skupiłam się na konsystencji-miękki,gumowy i taki ,,do dłuższego gryzienia,, ;)
 Orzechy,których kawałki widać,są również miękkie i niechrupiące,ale za to bardzo maślane i naprawdę smaczne.Nie jestem amatorką moczonych orzechów,ale te przypadły mi do gustu :)
W tle przebiła mi się też nienachalna nuta kawy,która dobrze uzupełniła całość.
Dzięki niej baton nie był ani za słodki,ani za gorzki-wyśrodkowany ;)
Zdecydowanie Wam go polecam :)
Ocena:5+/6
gdzie kupiłam;dostałam od Oli :) 

18 komentarzy:

  1. Także go dostałam od Oli i u mnie ciągle czeka na recenzję - zapowiada się pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie był za słodki ale ja to ja :P Mimo iż za słodki i nie lubię kawy bardzo mi smakował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty masz cieńsza granice na słodkie :D

      Usuń
  3. Haha, nie ma za co, uwielbiam Twoją recenzję <3 Cieszę się bardzo, że smakował Ci tak jak mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez sie mega ciesze ze miałam okazje go spróbować! :D

      Usuń
  4. Ale super smak!!! Niw dziwię się, że ci posmakował, bo sama bym go zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego akurat nie jadłyśmy ale choć za kawą nie przepadamy to tutaj z chęcią zrobiłybyśmy wyjątek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo!Lubie tylko taka kawę słodka,gorzkiej nie,a tu jest mniam!

      Usuń
  6. Na pewno nie były tak "moczone" jak w Sneaky'm, ble :D Baton czeka na mnie w zdrowej skrzyneczce (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedługo będę próbować Sneakiego XD

      Usuń
  7. O jaaaaaaa! Jak ja bym chciała tego spróbować! :o

    OdpowiedzUsuń
  8. Kawowego batona tego typu jeszcze nie jadłam, więc może się za nim rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce go nie widziałam,ale kto wie cy u ciebie go nie ma ;)

      Usuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)