poniedziałek, 7 listopada 2016

Müller de Luxe-Creme au Chocolat-recenzja porównawcza


Cześć!
Nie mogę pojąć,jak ten czas szybko leci!I jak sobie daję ze wszystkim radę-uwierzcie lub nie,ale mam tak napięty grafik,że znowu piszę posty ,,na kolanie,, drugą ręką trzymając podręcznik do angielskiego,a nogą pędzel i pracę z plastyki ;) 
Ale nie jestem tutaj,żeby się nad sobą użalać! :D Chcę  Wam zaprezentować świeżą nowość,jaką upolowałam w Leclercu-czekoladowe jogurty z różnymi sosami :)
 Zacznijmy więc od opakowań-ciemne i stonowane,takie trochę z wyższej półki ;)
Czekolada 
Zaczęłam od wersji z sosem czekoladowym.Jogurt pachnie mocno kakaowo,gorzką czekoladą.
W konsystecji jest gęsty,taki trochę budyniowy :) Spróbowałam-gęsty,gładki,tłusty(ale tłuszczu nie jest aż tak dużo,bo 5,9%)aksamitny,słodki,ale przy tym wyraźnie gorzkawo-kakaowy.
Gęstość wylewa się po buzi,o dziwo nie jest wcale przesłodzony!
 Sos czekoladowy ,który znajduje się na dnie,jest tylko trochę ciemniejszy od budyniu,w smaku nie wyczułam jakiejś różnicy.
Jogurt ten bardzo syci,a po jakimś czasie nawet zamula.Jednak mimo wszystko bardzo mi smakował,więc z przyjemnością mogę mu postawić:
Ocena:5+/6
Orzech laskowy
Budyń jest tutaj ciut jaśniejszy niż w wersji czekoladowej.Pachnie delikatnie orzechami laskowymi. 
 W smaku jest słodszy od poprzednika-porównać go mogę do ciemnej części Monte,ale ze zdecydowanie wyraźniejszym smakiem orzecha laskowego.
 Sos na dnie jest już jaśniejszy i na tyle fotogenicznyt,że da się go zauważyć na zdjęciu ;)
Jest rzadszy niż czekoladowy,ale bardzo smakowicie dopełnia całość.Mogę mu śmiało postawić:
 Ocena:5/6

Pistacja
Czyli smak,który zostawiłam na sam koniec,bo ciekawił mnie najbardziej :D
Pachnie wyraźnie pistacjowo,w smaku też czuć ją mocno i przyjemnie.
 Na dole leży radioaktywny ,chorobliwiezielony sos.Wyraźnie jest w smaku chemiczny,bo to bardzo intensywny smak.
Nie zawiodłam się,ale ten smak nie był tak dobry jak poprzedniki.Możliwe,że byłam już poprostu zmulona wcześniejszymi jogurtami,więc żeby było fair:

Ocena:5/6
gdzie kupić:Leclerc
cena:2.99

18 komentarzy:

  1. Podoba mi się gęstość i barwa i jakbym miała wybierać, to chyba orzechowy podoba mi się najbardziej. A takie pstre sosy jak w tym pistacjowym to mnie trochę przerażają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakowałaby ci pewnie ;)
      Dla mnie to było wyzwanie-ale okazało sie smaczne ;)

      Usuń
  2. Rzeczywiście czas pędzi do przodu ale z jednej strony to lepiej - nim się obejrzymy będą jedne Święta, potem drugie i wakacje ;) A to, ze dajesz sobie radę wcale mnie nie dziwi - wiele razy udowodniłaś, że jesteś nie tylko pracowita ale i umiesz się zorganizować ;) Zaradna z Ciebie dziewczynka :D

    Deserków nie widziałaś ale masz rację - przypominaja takie De Luce :P
    Wersja kakaowa - super, że czuć kakao nie tylko w zapachu ale i smaku, szkoda tylko że zamula ;P A syci bo jest gęsty i treściwy :P

    Orzech laskowy - pamiętam, że za dzieciaka lubiłam tę ciemną część Monte a w połączeniu z białą to było miodzio :D Ten sos co jest na dnie właśnie kojarzy mi się z orzechem laskowym :)

    Pistajca - kolorem trochę przypomina mi orzech laskowy. Musze przyznać, ze to ciekawy smak jak na jogurt i chyba rzadko spotykany ;) Sos radioaktywny?? Chyba tak skoro chemiczny w smaku.. coś jest na rzeczy:P
    Szkoda, że nie wrzuciłaś zdjecia ze składem - domyślam się, że nie jest najlepszy ale to fajne urozmaicenie recenzji i z ciekawosci można zerknąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje,staram sie zorganizować ;)
      Niestety składu nie pamietam,bo nie sprawdzałam nawet.Zazwyczaj robie zdjęcia składu tylko ty h zdrowych rzeczy ;)

      Usuń
  3. Mamy pistacjowy i orzechowy :P Póki co leżą w lodówce i czekają :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Już niedługo będę je miała w swoich łapkach :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy i trzeci kupię jak spotkam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubilam takie budyniowe desery :) Orzechowy najbardziej do mnie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Liczyłam, że te pistacja będzie super, bo uwielbiam wszystko pistacjowe, ale kierując się Twoją opinią, to chyba tylko na orzechowy bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pistacja tez była ok,ale juz byłam zmulona wcześniejszymi ;)

      Usuń
  8. U mnie na blogu nie wiem kiedy, za to degustacje niedługo. Żeby się nie zamulić, nie zasłodzić etc., każdemu poświęcę osobny wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałam pisać, że przynajmniej kolory ładne, intensywne, ale po zobaczeniu tej zieleni (bałabym się tego :P)... pewnie i do brązu wwalili barwniki. :>
    Moja Mama w Kauflandzie je sobie nabrała i jeszcze się dziwiła, że na "Tobie też kupić?" wytrzeszczyłam się z przerażeniem. :>
    Cieszę się jednak, że smakowo wypadły całkiem przyzwoicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakowo-super,ale ten zielony był radioaktywny XD

      Usuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)