sobota, 20 sierpnia 2016

ZmianyZmiany Petarda

Cześć!
Piszę tego posta siedząc na łóżku,bo cała podłoga jest w rzeczach do spakowania.
Znalazłam też wczoraj 2 zaległe rzeczy zrecenzowane,tylko do wstawienia.Nie wiem,chcecie żebym je wstawiła?Pisałam,że posty będą tylko do dzisiaj,ale nie lubię,jak coś co mam zrobić odkładam na później(co masz zrobić jutro,zrób dzisiaj ;)) .

No dobra,jeszcze jutro i pojutrze będą 2 recenzje ;)

A dzisiaj ,w pożegnaniu z pysznymi batonami od ZmianyZmiany,mam zaszczyt pokazać Wam ostatnią słodycz-Petardę,którą ze względu na złe opinie zostawiłam na sam koniec.Olga doszukała się w nim majonezu,Natalia i Beatka mydła,a Kimiko wystawiła Petardzie całkiem dobrą recenzję.Jak było ze mną?Zapraszam do recenzji! :D
 Petarda do baton sportowy,bakaliowy z maliną (10%) i spiruliną(1,9%).Dla mnie to produkt bardzo...biegunowy.Z jednej strony kocham maliny najbardziej na świecie ,a z drugiej strony okropnie obawiam się tej spiruliny.Trzymając batona ręce mi się niepohamowanie trzęsły,a czoło zalewał gorący pot.
Zacznę od opakowania,które jest bardzo ciekawe,a przy tym minimalistyczne.Baton w nim jest wyraźnie duży,ciężki i twardy-mam wrażenie,że był to najcięższy baton ze wszystkich.
Po wyjęciu z papieru,ukazuje się nam dziwnie ciemnozielona,zbita kostka,w której widać duże,czerwone kawałki malin.
 Baton pachnie słodko i zdrowo.Jest to zapach daktyli i razowego chlebka ;)
Po ugryzieniu okazuje się przyjemnie miękki (jak każdy baton od ZmianyZmiany).
W smaku jest miękki i słodki od daktyli,a przy tym mocno kwaśny od malin.Mocno czuć w nim pesteczki tych owoców.
Po chwili przychodzi goryczka,ale nie mocna,bo nadal tłumią ją maliny.Goryczka ta jest dziwna,trudno mi ją do czegoś porównać(na pewno nie czułam w niej mydła ani majonezu XD).Nasila się,ale nie jest źle,pokusiłabym się nawet o stwierdzenie,że dobrze komponuje się z całością!
 Po połknięciu baton pozostawia na języku tylko tę gorycz.
Bardzo się zdziwiłam,bo mi,jako jednej z nielicznych,ten baton smakuje.A nawet bardzo!Kolejnego dnia zjadłam drugiego i nadal zdania nie zmieniam!Smakuje mi najbardziej chyba dzięki tym malinom,które są mocno wyczuwalne.Jednak za tę niezidentyfikowaną goryczkę i mało wyczuwalne orzechy i morwę(gdzie one się podziały? :o )daję jednak:
 Ocena:5/6
gdzie kupiłam:dostałam od ZmianyZmiany(strona internetowa i wykaz,gdzie możecie kupić stacjonarnie w linkach)
cena:koło 7-8 zł
No i jeszcze na koniec zdjęcie składu:
Mam nadzieję,że nie macie mi tego za złe,że jeszcze będą 2 posty ;)
Pa!

22 komentarze:

  1. Ta zieleń mnie trochę przeraża xD Ale tego też bardzo chciałabym spróbować, chociaż mam do niego trochę obaw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez miałam obawy,a widzisz jak go odebrałam ;)

      Usuń
  2. Dla mnie był... taki sobie. Trochę za kwaśny. Niemniej same tego rodzaju batony uwielbiam i czaje się zwłaszcza na Alohę. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ta kwaśnośc nie przeszkadzała,bo Uwiebiam maliny ;) Na Alohe warto sie poczaic,jest super ;D

      Usuń
  3. To ja chyba trafiłam na wadliwą partię bo na prawdę baton miał dziwny posmak... niby ma kwasek z malin ale zemdliło mnie po nim :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie,pewnie nie wadliwa,tylko kazus odbiera je inaczej ;) Ja żadnych rewolucji żołądkowych nie miałam ;)

      Usuń
    2. MOże to nie tyle smak mydła co... no nie wiem jak to określić.. dziwny po prostu ;P

      Usuń
  4. Czytałam jak kryminał, czekając na jakieś uderzające zakończenie. Nie uderzyło, ale zaskoczyło - bardzo. Nadal obstaję przy majonezie. Baton jest niesmaczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha,dla mnie to komplement z tym kryminałem :D Ale porażającego końca nie było-niestety XD
      Ale ja ci mowię,ze nie było tego majonezu XD Mi smakuje :p

      Usuń
    2. Miał być komplement, kryminały są dobre, przynajmniej te porządnych autorów ;)

      Usuń
  5. Także nie wyczułam mydła i majonezu, smakował mi, ale był za słodki (to za sprawą morw, które poza słodyczą nie mają konkretnego aromatu). I wydawał mi się bardziej zwarty. Ale nadal bardo dobry, za sprawą malin <3 Mojej mamie bardzo smakował.

    I super, że jeszcze jednak będą posty!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach,ja mam chyba jakieś wypaczenie,bo tej morwy nie czułam :p Maliny wszystko zasłoniły XD
      Ciesze sie,ze sie cieszysz :D

      Usuń
  6. DLA MNIE TO MOŻESZ WSTAWIAC I Z 10 POSTÓW DZIENNIE :d BEDE HAPPY LUBIE CZYTAC!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem jak ja go odbiorę :) Pewnie niedługo się za niego zabiorę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabierz sie,bo jestem ciekawa :D
      I usuwam komentarz na dole,bo sie zduplikowal ;)

      Usuń
    2. Sam się pewnie nie podwoił, ale jak piszę z telefonu to tak to często bywa niestety :/

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. My też wystawiłyśmy Petardzie bardzo dobrą ocenę a nawet celującą :D Co więcej, jakbyśmy miały wybrać spośród wszystkich batonów od ZZ ten jeden jedyny do którego chcemy wrócić najpierw, to właśnie byłaby to Petarda :D
    A kto by miał za złe dwie kolejne recenzje? Szkoda, że nie więcej xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? :D Ktoś sie w końcu ze mną zgadza! :)

      Usuń
  10. O nieeee, mnie ten baton pokonał :D

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)