środa, 8 czerwca 2016

Yippie Peanut-Caramel

Cześć!
Mam nadzieję,że korzystacie z owocowego sezonu tak ja!To jedna z najlepszych rzeczy w ciepłe dni-targi uginające się od świeżych,sezonowych owoców!
A już coraz bliżej koniec szkoły(16 dni bodajże? XD)Oj,mam nadzieję,że ten czas szybko mi zleci,bo jeszcze sprawdziany mam...
Ale nie o szkole i sprawdzianach dzisiaj mam pisać!Chcę Wam zrecenzować mój łup z Pragi-Yippie(ostatni już chyba baton proteinowy póki co XD)Tak więc...zapraszam do recenzji! :D
 Opakowanie batona Yippie prezentuje się bardzo zachęcająco-to ono przekonało mnie do jego zakupu ;) Były też inne smaki,ale ten mi najbardziej podpasował(no kto nie lubi karmelu i orzeszków?!)Kupiłabym ich więcej,jakbym miała więcej kasy XD
Po otworzeniu i wyjęciu z papierka baton okazuje się duży,zbity i ciężki.Taki,jak ma być ;) Od razu do nozdrzy dociera intensywny zapach solonych fistaszków.
 Czekolada,a może raczej bardziej polewa czekoladowa,jest chrupka,pełna orzeszków i płatków ryżowych.Słodka,ale nie cukrowa.Wyraźnie słodzikowa :/.Chrupki ryżowe chrupią między zębami,jest to całkiem przyjemnie uczucie.
  Wnętrze batona jest gumowe i proszkowe jednocześnie ,do długiego gryzienia :/. Nie wiem,jak to możliwe,ale tak właśnie jest!Prawie w ogóle nie słodkie(jakby bez smaku :( ).Karmel,który na opakowaniu było pokazany jako ciągnący,wcale się nie ciągnie.I też jest bez smaku! :( To nie fair!
Razem( w połączeniu z polewą) jest lepiej,nie ukrywam.W końcu słodko,ale też bez szału :p.Chyba wolę Questy,żałuję ,że się tak napaliłam na tego batona.Wyobrażałam sobie miękkie,ciągnące się wnętrze ,a dostałam....to.
 
Ocena:2/6
gdzie kupiłam:sklep dla sportowców w Pradze
cena: na nasze coś koło 11 zł(stracone pieniądze!)

13 komentarzy:

  1. Pewnie i mnie by nie zachwycił, ale wygląda bardzo smacznie ;)
    A z sezonu korzystam dzisiaj już zjadłam kilogram truskawek i pół kg czereśni, a wieczorem będę gotować truskawkową jaglankę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko wyglada! :D
      To ja mam tak z poziomkami-pol kilo idzie XD O,ty jaglane,a ja szarlotkowy owsianke pieke! :D

      Usuń
  2. Czyli dobrze, że nie miałaś więcej kasy, bo żal byłby znacznie większy :P A tak to spróbowałaś i trudno nie udało się dobrze trafić... takie życie blogera :P My za to mamy w zamrażarce lody ryżowe vege za 22 zł! Jak to będzie niedobre to dopiero będziemy miały żal d... :P Trzymaj kciuki za degustacje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w sumie tak,macie racje XD
      Oczywiście ,ze trzymam kciuki,bardzo mocno!

      Usuń
  3. Mnie też skusiłaby szata graficzna, bo jest świetna.
    Mnie też zasmuciłby chujowy karmel. Bo jak to tak bez smaku i ciągnięcia?
    Mnie też zawiódłby niesłodki słodycz.
    Mnie też przyszłaby myśl, że wolę Questa...
    ...a mimo tego wciąż kupiłabym Yippie!, gdybym na niego trafiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och,co za poemat sie trafił! :D Ale rozumiem twoje pociągi do tego batona,potrafi zachęcić,nie ma co XD Tylko żebyś lepiej go odebrała!

      Usuń
  4. Rzeczywiście opakowanie wygląda zachęcajaco a i sam baton wygląda bardzo smacznie:) Szkoda, że rzeczywistość jest inna i nie zachwyca, ale tak czasem bywa ;)

    Czereśni już nie mam ale w ogródku pojawiają się pierwsze truskawki i poziomki - nie na kilogramy tylko na sztuki ale wczoraj i 2-3 dni temu udało mi się zerwać po 1/2 kg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,chyba za duzo oczekiwałam od tego batona XD
      A czemu juz nie ma czereśni,szpaki powyjadały? :D
      No,pol kilo duzy kubek!Ja jem taki codziennie XD

      Usuń
    2. Dlatego nie ma co za wiele oczekiwać od produktów ;)

      Trochę szpaki a resztę my zjedliśmy :D
      Zazdroszczę ♥ Dałabyś mi trochę :P

      Usuń
  5. Wyglada mega, ale ja chyba pozostanę wierna QB ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś miałam przejściową fazę na batony proteinowe i prawie go kupiłam. Nie żałuję, że jednak pozostał u sprzedawcy, a nie wylądował w moim wirtualnym koszyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,dobrze zrobiłaś ;) ,bo nie warto XD

      Usuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)