środa, 23 marca 2016

Milka Löffel Ei Kakaocreme

Woooolne,wooolne,wooolne!!Tylko mi sprawia to tak ogrnomną radość?Z góry przepraszam czytelników,którszy jeszcze do świąt muszą pracować lub się uczyć,ale ja poprostu cieszę się każdym dniem wolnym jak małe dziecko.Jeszcze jak za 3 dni święta,kurcze,naprawdę się cieszę!!! :D

Nawet się z Wami nie przywitałam -cześć!:D
Znowu mi miło,że zajrzeliście na tego bloga ;)Zapraszam do komentowania!Dzisiaj mam do Was pytanie-jak wy spędzacie święta?Co gotujecie/pieczecie?Macie jakieś własne zwyczaje na Wielkanoc?

Dzisiaj recenzja czegoś typowo wielkanocnego,którą to rzecz dużo blogerów już recenzowało-milkowe,czekoladowe jajo z łyżeczką z puszystym kremem w środku.Zapraszam! :D
 O opakowaniu nie mogę zbyt  dużo powiedzieć,bo tej akurat wersji kupiłam tylko 1 sztukę(wersję śmietanową mam w pudełeczku 4-sztukowym na spółę z bratem XD).
 Jajeczko pachnie minimalnie słodko,nie narzuca sie,Oddzieliłam więc ,,czapeczkę ,, z czekolady,którą należy odłamać,i wzięłam do buzi-jest plastelinowa.Rozpuszcza się powoli oddając
całą swą słodycz.O dziwo nie piecze w język.
 O czekoladzie mogę jeszcze napisać,żę w miarę jedzenia staje się pyszna-mięsista i masywna.
Krem wewnątrz jajeczka jest puszysty,mało słodki,dość wyraźne kakaowy.Ale niestety on już zaczyna szczypać w język swoją ,,cukorwością XD,,
 Razem jest smacznie.Słodko,ale niestety ta słodycz po jakimś czasie zamula.Dlatego obniżę jajeczku ocenę.Podoba mi się natomiast,żę mamy tu 2 rodzaje struktur czekoladowych,które razem bardzo fajnie się łączą.
Ocena:4+/5
gdzie kupiłam:Rossman
cena:3.99 zł

Jestem bardzo ciekawa waszych odpowiedzi :) Ja od siebie mogę powiedzieć,że u mnie w domu nigdy nie może zabraknąć czekoladowych zajączków(w te święta akurat wersja Lindtowska :)) ,obiadu z dziadkami ,żurku i sernika XD Teraz akurat będziemy robić sernik Snickers z mojewypieki.com(Oreo robiłyśmy juz dużo razy i zarządziła,że teraz coś innego) i mazurek malinowy z białą czekoladą i migdałami(któy też wymyśliłam,bo to zdecydowanie moje klimaty!! :D)

28 komentarzy:

  1. Podoba mi się to, jak są sprzedawane te pojedyncze jajka, ale w ogóle mi się to nie kalkuluje z ceną.. Więc już bym chyba kupiła czteropak, jak będą jeszcze w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,masz racje ,nie kalkuluje sie,ale ja chciałam tylko spróbować dla porównania,bo nie wiem co zrobiłabym z reszta tych jajek XD

      Usuń
  2. ocena taka jak się spodziewałam :) podobnie jak u mnie smacznie ale zbyt słodko, może mleczna bardziej Ci zasmakuje, bo minimalnie ale wg mniej jest lepsza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,zobaczymy,tez jestem ciekawa.Poki co dostanę ja dopiero w Wielkanoc,wiec poczekam XD

      Usuń
  3. Zawsze narzekałyśmy na ich mega cukrowość ale odkąd spróbowałyśmy jajeczka z Lidla robione w taki sam sposób, w których mus w środku był nie dość, że za słodki to jeszcze nieprzyjemnie tłusto-plastikowy... Także te jeszcze z chęcią byśmy zjadły ale podrób nie kupuj :D
    U nas są mazurki kajmakowo-czekoladowo-orzechowe, sernik śmietankowy, babka gotowana i brzdąc (to wszystko robiła nasza młodsza siostra! narobiła się kochana) :P My do tego jest wciśniemy nasz ukochany sernik dyniowy i ciasto powidłowo-czekoladowe bez glutka :D
    A tak naprawdę to już nie możemy się doczekać wielkanocnego śniadanka gdzie zjemy kilogramy naszej ulubionej sałatki ziemniaczanej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę wystrzegać sie lidlowej podróbki XD
      O jejku,ile będziecie miec pyszności!A skoro wasza młodsza siostra lubi piec,o niech piecze,ma okazje! :D
      O tak,ja tez czekam na wielkanocne śniadanie,sałatka zoemniaczana jest pyszna! :D

      Usuń
  4. Nigdy nie jadłam tego jajeczka z Milki, ale jadłam z Lidla podobne, smakowało mi, więc z tym pewnie byłoby tak samo :D Jeszcze próbowałam z Wedla, ale w środku było puste, więc te z kremem wygrywają :)

    Na Święta zamierzam zrobić tofucznicę, wegański pasztet i może jakieś wegańskie ciasto z przepisu Jadłonomii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E,z kremem zawsze lepsze od pustych! :D A z ciast Jadlonomii ja robiłam marchewkowe z kremem z nerkowców i polecam,jest pyszne!

      Usuń
  5. Cześć:D
    Jak spędzam Święta? W niedzielę jem sama śniadanie bo wstaje najwcześniej, potem do kościoła, potem rodzinne śniadanie a w obiad do dziadkow na wiele godzin :) W domu mama będzie szykowała mięsne potrawy (bigos, gołąbki, żurek itp.) ja może zrobię coś dla siebie wege :) Z ciast miodownik, strucle drożdżowe z makiem, babka ucierana czekoladowo-cytrynowa, sernik królewski, orzechowy przekładaniec, ciasteczka krucho-drożdzowe z marmoladką ;)

    Jajka nie widziałam ale jestem pewna, że jest dla mnie o wiele za słodkie - przeżyłabym szok cukrowy ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widze ze podobnie-te wstaje przed wszystkimi,ale na głodniaka poczekam na nich ze śniadaniem XD I potem obiad z dziadkami....A makowcowa struclę i sernik to kocham,u nas tez bedzie jeszcze makowcowa strucla właśnie! ;D
      Oj,to jak przeżyłabys szok cukrowy,to moze lepiej rzeczywiście nie probuj XD

      Usuń
    2. U mnie to byłoby z tym ciężko bo wstaje o 6.30 a ze śniadaniem musiałabym czekać do 10 a tedy jem drugie śniadanie :) potem pewnie ok. 11-12 przyjeżdża siostra ze szwagrem :)
      U nas w domu piekłam te ciasta, które wiem, że będą jedzone ;) Za makiem nie przepadam od IV klasy bo mam uraz ale wszyscy inni jedzą, sernik lubię ale nie szaleję tak jak kiedyś... chyba stopniowo sama z siebie przechodze na weganizm ;)

      Czasem na spadek cukru i taki szk potrzebny ale jak na razie cukier mam w normie ;)

      Usuń
    3. To ja wstaje o 6.00,więc cię rozumiem.U mnie jak rodzina sie obudzi koło 7.30,o może przygotujemy śniadanie koło 8.30/9.00 XD Ale raz na nich poczkema,żeby nie było,bo się potem puszą XD A z weganizmem cię całkowici rozumiem,bo mnie te nie ciągnie w ogóle do mięsa,mleka,jajek,na miód i tak mam uczulenie...Oraniczyłam te produkty do minimum,ale póki jestem pod dachem z rodzicami nie pozwalaja mi całkowicie tego wyeliminować :(

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Od jakiegoś czasu i ja wstaje o 6 ale jeszcze leżę trochę w łóżku :P Mój tato budzi się po 7 mama ok. 9-10 a jak przyjedzie siostra i odsypia studia to ok. 11 a nawet 12 ;P Starsze rodzeństwo deklaruje, ze przyjedzie w godzinach rannych a przyjeżdża w obiadowych... Każdy żyje swoim zyciem ;P Ze starszym rodzeństwem to chyba zjemy obiad ew. drugie śniadanie (bo tato to pewnie śniadanie - potrafi wstać o 7 i jeść dopiero o 11) :)

      Weganką jeszcze nie jestem - na razie laktoowo... wcześniej jadłam dość sporo twarogów ale teraz od dłuższego czasu coraz mniej... twaróg to 2-3 razy w miesiacu ale to jak już na prawdę mi się chcę.. serów żółtych nie lubię choć przyznam, że w tym miesiącu jadłam z 3 razy bo miałam ochotę ;)Po prostu słucham swojego organizmu ale na wege przeszłam przede wszystkim ze względów etycznych, moich przekonań a to że mięsa nie lubię to już inna bajka ;)

      Myślisz o wega ponieważ produkty o który piszesz Ci nie smakują, nie ciągnie Cię do nich, czy też z innych powodów ?:) Wiesz zachowanie Twoich rodziców według mnie wynika z niewiedzy - mało wiedzą o diecie bezmięsnej, nie wiedzą, że mieso nie jest niezbędne i da się bez niego żyć, mając zdrowe wyniki, dobrze się czuć...Boją się o Twoje zdrowie :) Wcześniej moja mama również nie chciała słyszeć o tym bym była wege a myślałam o tym już w szkole podstawowej...w gimnazjum przeszłam na pesco (jadłam tylko ryby) a kiedy skończyłam 18 lat na wege :) Może porozmawiaj z rodzicami i wytłumacz im, ze nie jedząc mięsa również można być zdrowym, ugotuj coś i pokaż, że takie jedzenie jest smaczne :) A ograniczenie produktów o których piszesz to już coś ;) A co do wege i wega to według mnie nie jest dieta tylko styl życia ;)

      Kochana z okazji zbliżających się Świąt chciałabym życzyć Tobie i całej Twojej rodzinie radosych Świąt w gronie rodziny i najbliższych pokoju, miłości, radości przepełniających Wasze serca, smacznego jajka i mokrego dyngusa :)

      Usuń
    6. Jejku,dziękuje za tak długa odpowiedz! :D Na początku tez zycze Wam zdrowych,spokojnych,smacznych i mokrych świat! :)
      Tez słucham własnego organizmu,jem ryby,twarożek i czasami omleta bo lubię,to nie jest tak,ze sobie wymówiłam ze mnie nie ciągnie i tyle ;) Z lodów mlecznych tez nie wiem czy dałabym rade zrezygnować,chociaż te bananowe tez sa smaczne :D
      Probowalam im juz gotować,ale kończy sie na tym ze spróbują i odłożą ,zagryzą mięsem :/ Albo mowia ,ze smakuje jak styropian...a robiłam juz Falafele,pasztet... no nic,dobrze,ze czasami mi samej pozwalają sobie zrobic cos ;) Jak bede dorosła to juz w ogole bedzie lepiej :) Rozumiem,ze sie martwią,ale wyniki mam dobre,a sama wiem jak uzupełnić białko w diecie ;)

      Usuń
  6. Z chęcią zjadłabym takie jajeczko, bo wygląda przesmacznie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy narzekają na tę słodkość, a ja? Jak na przekór, mnóstwo smakołyków jest dla mnie za słodkich, niski poziom przecukrzenia itd, a te jajeczka - no idealne dla mnie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawde?Hahah,ja nie narzekam bardzo,tylko troche jest dla mnie mulące ;) Ale jak tobie smakuje,to dobrze! :D Z drugiej strony jak ludzie beda je mniej kupowac,to wiecej dla ciebie XD

      Usuń
  8. Ja marzę żeby może kiedyś rzucili wersję orzechową. Resztę jadłam i powtórki nie będę robić. Za słodko.
    Najważniejszym punktem programu jest u mnie Mazurek orzechowy. Wszystkiego może zabraknąć, ale nie tego mazurka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak,orzechowa byłaby pyszna! :D Mazurek orzechowy?Klasyk,a ja jeszcze nie jadłam! :D musz endorfin zaległości,zostaw mi kawałek po świętach XD

      Usuń
  9. Nie ma wersji śmietan(k)owej, jest mleczna. Ja w czasie świąt jestem tym samym niewierzącym w boga i niegotującym człowiekiem, co przez resztę roku, a więc... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj już sie nie czepiaj :p Na jakimś innym blogu pisało,ze to śmietankowa wiec i ja tak napisałam :p Szanuje twoj sposob na spędzanie świat,ale chociaż nie spotykacie sie razem i na szczęście jajkiem nie przelamujecie? ;)

      Usuń
    2. Siedzimy razem, ale śniadanie jem u siebie, bo mi się nie chce wcześnie wstawać :P

      Usuń
  10. Zjadłabym takie jajo choćby teraz, ostatnio zapadłam na ustawiczny niedobór cukru :D
    A co do Świąt, to rano zrobimy rodzinne śniadanie z najbliższą rodziną, potem pojedziemy do babci na obiad (na którym pewnie nic dla mnie nie będzie, ale liczę na mięciutki chlebek i makaron od rosołu z cukrem :D), a drugi dzień świąt mam nadzieję, że spędzę w domu :) Z ciast zrobiłam już sernik, jutro zrobię babkę i może jeszcze jakieś ciasto, do tego pasztet z soczewicy i sałatkę jarzynową - to jest mój przydział w gotowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahgahaha,tez mam na wiosnę niedobpr cukru,nie jestes sama XD
      O jejku,brzmi pysznie!Rosol z cukrem?Jeszcze nie probowalam XD Ale taki twoj pasztet z soczewicy na pewno bym wszamała,ja robie pasztet z pieczarek! :D

      Usuń
    2. Nie, makaron od rosołu, z cukrem (rosołu nie jem) :). U babci wszystko jest z mięsem, więc nie mam tam za bardzo co jeść, pozostają ciasta i pojedyncze produkty jak chleb, jajka czy cukierki :D

      Usuń
  11. Jak CB zamuliło no to faktycznie musiało być słodkie ;) jedyne co mi sie podoba w tym wyrobie to pomysł na kształt ale tak to mnie nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)