piątek, 12 maja 2017

Skyr-jogurt typu islandzkiego jagoda-czary bez

 Cześć :)

Dzisiaj już recenzja ;)
Będzie to jogurt,który kupiłam przed samym wyjazdem,a jego data przydatności pozwoliła mi go zostawić na majówkę w lodówce.
Już od dawna słyszałam o Skyrach,ale nie myślałam ,że kupię jakieś stacjonarnie ,i to w Biedronce :o
Opakowanie tego jogurtu bardzo mi się spodobało,skład też najgorszy nie był.
Po zdjęciu wieczka poczułam bardzo delikatny,ale wyjątkowo naturalny i jagodowy zapach.
W konsystencji jogurt okazał się wyjątkowo gęsty i kremowy,a w smaku ani nie kwaśny jak jogurt naturalny ani nie słodki tak jak typowe owocowe jogurty...mogę go porównać do naturalnej Piątnicy,ale naprawdę niekwaśny.
 Jego niezidentyfikowany smak utrzymuje się przez dłuższą chwilę na języku.
Okazało się,że dopiero na dole znajduje się feria fioletowego dżemu! :o
Jest on gęsty i ma widoczne ,duże kawałki owoców!
 Pesteczki jagód chrzęszczą pod zębami ,a sam wsad wcale nie jest za słodki,nie czułam dodatku cukru.Razem z naturalnym jogurtem stanowiło to naprawdę udane i pyszne połączenie :)
Powiem nawet,że dla mnie jest lepszy od Piątnicy (chociaż tej dawno nie jadłam) ;)
Ocena:5+/6
gdzie kupiłam:Biedronka
cena:nie pamiętam dokładnie,coś koło 2 zł :)

20 komentarzy:

  1. Nie przepadam za jogurtami, które trzeba mieszać, bo zazwyczaj tak wychodzi, że najpierw jem wierzch, a potem zostaje ten przeraźliwie słodki spód :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj spod jest kwaśny,wiec jest ok ;) Dlatego ja tak mam ze zawsze jogurty,,sprawdzam,, czy na dole nie maja czegos ;)

      Usuń
  2. Na łyżeczce ten jogurt trochę przypomina mi serek wiejski :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe ;) ale smakuje zupełnie inaczej

      Usuń
  3. O patrz, widziałam je w sklepach, ale nie sądziłam, że są takie dobre :D Super, że jogurt sam w sobie nie jest kwaśny (nie lubię tego w naturalnych), a dolna warstwa - nieprzesłodzona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam ich zdjęcie w internecie i właśnie też chciałam kupić, recenzja mnie tylko w tym utwierdziła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wariant serdecznie polecam ;) Jednak ten drugi...będzie recenzja

      Usuń
  5. Próbowałam wersji malinowej i bardzo mi smakowała - choć wiedziałam czego się spodziewać, bo już jadłam skyra w Niemczech. Ale, uwaga! Koleżanka która na Islandii jadła oryginalnego skyra mi mówiła, że o ile konsystencja jest ta sama, to smak już inny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć,lecimy na Islandię ;D A recenzja malinowego sie pojawi w poniedziałek ;)

      Usuń
    2. Nie wiem jakim cudem, ale znalazłam dzisiaj i jagoda-bez ;)

      Usuń
    3. A do Islandii to marzę polecieć już od jakiegoś czasu...

      Usuń
    4. Ciesze sie!
      Islandia to super kraj,ostatnio oglądałam na YouTube jak Krzysztof Gonciarz tam był ;)

      Usuń
  6. Miałam go brać, ale później jakoś u mnie zniknęły. Może kiedyś :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla nas jest równie pyszny co ten z Piątnicy :D Oba uwielbiamy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety odebrałam go zupełnie inaczej. Tragiczna cierpkość, niejadalne pestki i częściowo owoce, kiepski smak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :c O malinowy to juz nawet nie pytam XD

      Usuń
  9. Jak dla mnie troszeczkę za słodki, ale i tak smakował. :D A byłam do nich tak sceptycznie nastawiona!

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)