środa, 3 maja 2017

Foods by Ann-Energy Bar Goji&Żurawina

Cześć!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kolejnej rzeczy z linii Ani Lewandowskiej,
Nie przedłużając,zapraszam na recenzję :D

 Otworzyłam opakowanie ,a moim oczom ukazał się jasny,zwarty,twardy bloczek,w którym widać było kawałki składników.
Już z daleka pachniał on żurawiną i razowym,słodkim chlebem.Do tego poczułam też nutę słodkich daktyli.
Jest to kolejny twardy baton,który trzeba dłużej gryźć.Najpierw czuć w nim kwaśność suszonej żurawiny,potem maślaność orzechów nerkowca.Pod zębami też chrzęszczą wiórki kokosa,nadając całemu batonowi rajskiej,egzotycznej nuty.
 Na szczęście nie poczułam figi!Tak samo jak jagód goji(których jak wiecie,też nie lubię ;P)!
Naprawdę mnie to ucieszyło,bo chyba bym się pochlastała,jakbym je poczuła XD
 Nie ukrywam,że dzisiejszy wariant smakowy jest o wiele lepszy od poprzednika,dyni z matchą.
Tutaj otrzymujemy dużo dobrego smaku i zdrowia,o czym nie powiedziałabym przy zielonej wersji :p Zdecydowanie polecam Wam jako zdrową przekąskę :)
Ocena:5/6
gdzie kupiłam: na swojej siłowni,ale można go kupić na stronie Ani Lewandowskiej
cena:na siłce 8 zł,na stronie 5.99zł

12 komentarzy:

  1. Fajnie, ze czuć tę żurawinę :) Po składzie ciężko wywnioskować czy jest kandyzowana czy nie... żurawina tak dwuznacznie brzmi ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cieżko,ale to przecież nie jest jakaś tragedia,nawet jak kandyzowana :p

      Usuń
  2. Te batony mnie specjalnie nie zachęcają, choć ten wygląda i wydaje się bardzo smaczny, choć ja akurat lubię jak czuć figi w zdrowych batonach ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór czy spróbujesz jak zobaczysz należy wiec do ciebie :D

      Usuń
  3. O, a tego batona chętnie bym zjadła :D Wiesz, że lubię kokosa <3

    OdpowiedzUsuń
  4. A my właśnie byłybyśmy rozczarowane gdybyśmy nie poczuły pesteczek fig :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha,No nie każdemu sie dogodzi ;) A mi nie jest tak łatwo dogodzić XD

      Usuń
  5. W takim razie chętnie bym go spróbowała! Już wiem co wybrać jak następnym razem będę w Łodzi :P Chociaż może najpierw poczekam na jeszcze kolejne recenzje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jedna,po wyjezdzie opowiem o swoich wrażeniach z poketowymi wersjami,póki co ci zaspojleruje ze następny wypadnie lepiej,wiec sie nie krępuj :)

      Usuń
  6. Tego smacznie wspominam, ale to taka przygoda smakowa ''na raz'' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na spróbowanie,jak chyba większość tego typu przez duży wybór ;D

      Usuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)