poniedziałek, 23 stycznia 2017

Legal Cakes-baton Szyszka

Ja cię nie kręcę! ;o 
Czuję jakbym wygrała życie XD 

Piątek w Warszawie to była chyba najlepsza decyzja jaką podjęłam w życiu....nie tylko z powodu faktu,że poszłam do Legal Cakes i kupiłam wszystkie smaki batonów,jakich od nich nie jadłam(czyli łącznie 7 i wydałam majątek XD) ,to jeszcze spełniło się moje marzenie....

Na spotkaniu poznałam tyle fajnych ludzi(których pozdrawiam jakby to czytali ;**) ,ta atmosfera....

Nie obrazicie się,jak wrzucę kilka zdjęć ze spotkania z Alvaro Soler'em i Moniką Lewczuk? *.* 

Byłam tak czerwona z emocji,gardło mi się prawie zacisnęło na supeł...ale przytuliłam go,hihi :D








No dobrze,to pora teraz na głowny temat naszego dzisiejszego posta-recenzja pierwszego batona,jaki kupiłam w Legal Cakes.Kupiłam,bowiem nie nawiązałam żadnej współpracy i jest to stuprocentowo niezależna od niczego recenzja XD
 Na pierwszy ogień poszła ,,Szyszka,,.Jestem jeszcze z tego pokolenia,które szyszki dobrze pamięta z brudnego,szkolnego sklepiku .Uwielbiałam te słodkie,kruche twory z preparowanego ryżu XD
 Zacznijmy od bardzo ładnego opakowania i równie ładnego,zdrowego składu.
Po otworzeniu było mi ciężko wyjąć Szyszkę z opakowania,bo baton ten jest naprawdę wilgotny.
 Na blacie kuchennym zostawia mokre ślady(co  możecie zauważyć na zdjęciu powyżej) i lepi się do noża(czego już nie możecie zauważyć XD)
Pachnie wyraźnie czekoladowo i słodko,a przy tym i bananowo,niczym moje ostatnie fasolowe brownie.
 Mięciutka,słodka,lekko karmelowa...ale już po chwili czuć kakao.
Nie jest to słodycz do takiego typowego gryzienia,bardziej do rozpuszczania w buzi.
Jego słodkość jest przyjemna-niemocna i nienachalna.
Baton ten naprawdę przypomina mi jakieś miękkie ciasto czekoladowe z jakąś równie miękką wkładką(ekspandowana kasza jaglana XD) 
 Bardzo smaczny,aczkolwiek nie złapał mojego serca czymś szczególnym.Brakuje mi tu troszkę chrupkości prawdziwej szyszki i do tego jeszcze jakiegoś suszonego owocu,bo całość jest bardzo miękka.Poza tym,nie mam dużych zarzutów i nie żałuję,że go spróbowałam.
Ocena:5/6
gdzie kupiłam:w kawiarni Legal Cakes
cena:coś koło 8 zł,chyba 7,50 zł

13 komentarzy:

  1. Brzmi pysznie :)
    Mam nadzieję, że i ja niedługo dotrę do Legal Cakes :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. To Twój blog i publikuj tutaj co tylko zechcesz ;) Osobiście uwielbiam takie urozmaicenia :) Cieszę sie, że wyjazd do Warszawy był udany, Ty miło spędziłaś czas i spotkałaś się z lubianym wykonawcą ;) To wspomnienie na całe zycie - miłe wspomnienie i oby takich było jak najwięcej :)

    Nie jadłam takich szyszek z ryżu a do dlatego, ze nie lubię preparowanego ryżu i wiedziałam, że nie bedzie mi smakować i będzie za słodko :P Ten batonik to co innego - ma w sobie coś co kusi do spróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oki,dziękuje,miło mi to czytać :D
      Tutaj ryzu ne wyczułam w ogóle,a kasze jaglana eksponowana! :o

      Usuń
  4. Cieszę się, że udało Ci się spotkać Alvaro i Monikę Lewczuk:D a recenzja jak zawsze super:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że tam trafiłaś! Mam nadzieję, że wskazówki choć trochę się przydały :D
    tego jeszcze nie próbowałam, ale jak dobrze pójdzie, to jutro wpadnę do Legala i im zrobię spustoszenie ^^ Szkoda, że nie ma tej chrupkości, ale podejrzewam, że to kwestia tej wilgoci.

    Ciekawa jestem innych recenzji! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszłam na piechotę z Marszalkowkiej-całkiem blisko,ale zimno było XD
      Życzę zeby udało ci sie jutro wpaść tam :)
      Niestety chrupki nie był,ale smaczny :D

      Usuń
  6. Jeszcze raz napiszę- mega zazdroszczę spotkania Alvaro!!! Wygrałaś życie! :D
    A tego batonika bardzo chętnie bym spróbowała, kochałam szyszki, ale też kocham tego typu ciasta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ta Szyszka jest odpowiednia dla ciebie ;) Pojedzmy razem do Warszawy albo Krakowa,wykupimy całe Legal Cakes ;)

      Usuń
  7. Oryginalna szyszka jest krucha? Jak dla mnie właśnie nie, bo syrop zmienia ją w styropianową.

    Jak wrzuciłaś foty tych ludzi na Insta bodajże, nawet nie wiedziałam, kim są :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie krucha-ale może u mnie w sklepu zawsze były stare przedatowane i dlatego XD Nie wiem,były smaczne :D

      Hańba ci i tyle :p XD

      Usuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)