sobota, 30 lipca 2016

Naturalnie Lokalnie-orkiszowy chleb na zakwasie

Cześć!
Na samym początku chcę Was poinformować,że jeżeli uzbieram trochę więcej recenzji,to posty zaczną pojawiać się codziennie.Ale o tym będę informować na bieżąco ;)

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją pierwszej rzeczy,którą dostałam od firmy Naturalnie Lokalnie.Dla przypomienia jaka to firma , i czym się zajmuje,odsyłam Was do poprzedniego posta tutaj.Podaję  Wam jeszcze namiary na Facebooku   oraz przypominam o rabacie -5% na pierwsze zakupy na hasło ,,NATURALNIE,, :)
Pierwszą rzeczą ,którą wzięłam pod lupę był naturalny chleb orkiszowy na zakwasie(bez chemii!) upieczony przez panią Ulę.
Pani Urszula ma małą,domową piekarnię,która wypieka wspaniałe chleby oraz baby i jaglaki(recenzja jaglaka również się pojawi ;) ).Produkcja wypieków oparta jest na starych recepturach rodzinnych,a składniki pochodzą z jej własnego gospodarstwa,co gwarantuje unikalną jakość.Pieczywo wypiekane jest w tradycyjnym piecu ceglanym opalany drewnem.Produkcja nigdy nie będzie produkcją masową,co czyni każdy chleb tym bardziej wyjątkowym :) 

 Już na pierwszy rzut oka widać,że chleb jest dobrze upieczony i ładnie wyrośnięty.Nie jest tak ,,idealnie kształtny,, jak pieczywo w sklepach,ale to zdecydowanie jest jego plusem i śwadczy o wyjątkowości.
Po wzięciu do ręki jest ciężki-to oznaka prawdziwego chleba!
Pachnie słabo,lekko kwaśnie.To zapach zakwasu,który od razu skojarzył mi się z żurkiem wielkanocnym przygotowywanym co roku przez moją babcię.
Skórka chleba jest twarda i trudna do przekrojenia.Mój pradziadzio(który był piekarzem) zawsze mawiał,że prawdziwy chleb musi mieć twardą skórkę.Mamy więc kolejny dowód na to,że ten jest naturalny.
Po przekrojeniu bochenka  widzimy,że ma on mało dziur.Ale co tam efekty wizualne,przejdźmy do smaku!
 Skórka jest twarda, taka do dłuższego żucia.Na początku wydaje się lekko słodka,ale po chwili staje się wyraźnie mączna-bardzo dobra!Po połknięciu na języku pozostaje  delikatna,słona nuta,jakbyście mieli z ustach rozpuszczające się krysztatałki soli.
Miąsz chleba jest miękki i świeży,minimalnie kwaskowaty,ale również wyraźnie mączny.Nie myślcie,że mączny to  negatywne określenie-wręcz przeciwnie!Ciężko jest poprostu inaczej opisać ten smak ;)
 Ten chleb łatwo odróżnić od innych(tych sklepowych i sztucznych)..Tamte są zdecydowanie gąbczaste i bardzo miękkie,mają dużo powietrza a po niedługim czasie  opadają jak kapeć ;P .Skórkę też mają nienaturalnie ciemną,która sama szybko odchodzi.
Tutaj natomiast  wszystko tworzy jedną,idealną całość i warstwy jest trudno od siebie oddzielić.
Będę miała bardzo miłe wspomnienia z tym chlebem i mam nadzieję,że jeszcze kiedyś uda mi się je odtworzyć....
Ocena:6/6
gdzie kupiłam:dostałam od Naturalnie Lokalnie 

Ten orkiszowy chleb był idealną podstawą do moich ostatnich kanapek- na słono z awokado i pomidorem oraz na słodko z masłem orzechowym i owocami :)

piątek, 29 lipca 2016

Współpraca z Naturalnie Lokalnie

Cześć! :)

Dzisiaj już mogę Wam oficjalnie się pochwalić,że nawiązałam moją pierwszą współpracę z firmą Naturalnie Lokalnie. Zapraszam do odwiedzenia ich strony na Facebooku i strony internetowej(obecnie w budowie ;))
Dzisiaj przybliżę Wam ciut czym zajmuje się ten kontrahent  oraz jakie pyszności dostałam do przetestowania :D
,,Naturalnie Lokalnie zostało założone przez osoby z pasją, które chcą wrócić do korzeni, chcą przywrócić zapomnianą jakość owoców, warzyw i innych produktów spożywczych. W tym celu szukają gospodarstw, które z równą pasją i zaangażowaniem oferują dawne smaki. Nie bez powodu wracamy przecież do smaków z dzieciństwa, do pachnących wypieków babci, aromatycznych pomidorów dziadka, cebulki prosto z grządki... To było coś! I znowu będzie!
W ofercie z dostawą do domu mają produkty tylko od lokalnych, sprawdzonych gospodarstw z Roztocza i Lubelszczyzny. Są to między innymi chleby, placki, baby, jaglaki, gryczaki, owoce i warzywa, sery kozie i krowie (m.in. bundz, feta, twaróg, ricotta, wędzony, wiejski), jaja od wolnobiegających kur, miody z kameralnej pasieki, naturalne oraz ekologiczne oleje, mąki i kasze, nabiał kozi i krowi (mleko, śmietana, masło, kefir, serek ziarnisty wiejski) oraz wiele innych naturalnych smakowitości, bez konserwantów i polepszaczy smaku.
Organizują regularne dostawy do Zamościa, Świdnika i Lublina. Wszystkie produkty dostarczają do Waszego domu lub biura, dzięki czemu macie pewność, ze są świeże i zawsze pyszne.,,

Dodam też,że bardzo spodobała mi się ta koncepcja,bo daje nam,mieszkańcom Lubelszczyzny, posmakować prawdziwych,lokalnych i naturalnych wyrobów(nawet zdrowych ciast! :D) i produktów od niemęczonych i niestresowanych zwierząt hodowlanych(a ja to bardzo cenię!!).Wierzcie mi lub nie,ale te rzeczy w smaku się naprawde różnią( ale o tym więcej w recenzjach ;)).Do tego dostajemy je świeżutkie z dostawą pod dom!Zachęcam Was do zapoznania się z ich ofertą

 A oto co dostałam do przetestowania:
-naturalny chleb orkiszowy na zakwasie
-serek wiejski granulowany kozi
-ciasto ,,jaglak,, na bazie kaszy jaglanej i domowego twarogu

Na stronie Naturalnie Lokalnie jest jeszcze wiele innych pyszności(uwierzcie mi ,jest w czym wybierać ;)) .Wszystkie zamówienia możecie składać telefonicznie,mailowo lub przez wiadomość na Facebooku :)


A TO NIE WSZYSTKO! 
Dla czytelników tego bloga mamy specjalny rabat -5% na hasło:
 ,,NATURALNIE''


Jakby co,podaję Wam tutaj też dokładne namiary :
889 424 717 - Agnieszka

889 923 954 - Mariusz
 i e-mail :

kontakt@naturalnielokalnie.com

W najbliższych dniach pojawią się recenzje tych produktów ,przeplatane z recenzjami jeszcze rzeczy kupionych w Pradze ;) Napiszcie mi,czego recenzję chcecie najpierw ;D

środa, 27 lipca 2016

Milka-baton Toffee Wholenut

Cześć!
Dzisiaj recenzja czegoś...prostego.Tak,bo takie też są potrzebne ,myslicie że będę Wam przybliżać tylko zagraniczne albo limitowane słodkości?
W sumie jakby nie patrzeć tego smakołyka  w wersji ,,batonowej,, u nas nie ma,ale można go zakupić jako zwykłą 300 gramową czekoladę(no,może nie taką zwykłą,bo 300 g to jednak 3 normalne tabliczki XD) 
 Zacznijmy może od opakowania-fioletowa krowa jak zawsze ładnie je zaplanowała ;)
Po otworzeniu naszym oczom ukazuje się 6 niewielkich kostek,przypominają pasek czekolady.
Sam baton pachnie intensywnie toffee.I tylko toffee,choćbym nie wiem jak się wwąchiwała,nie czułam nic więcej.
 Czekolada jest bardzo słodka,idealnie gęsta i ,jak to mówi Olga,bagienkowa-to chyba najlepsze słowo opisujące Milkę ;)
Karmel w środku batona jest półpłynny,ciągnący się i miękki,ale nie lepi się za bardzo do zębów.Nie przepadam za tego typu rzeczami,jednak to toffee wyraźnie mi smakowało!
Orzech został umieszczony w każdej kostce,w samym ,,sercu,, kawałka.Jest on bardzo  chrupiący i wyraźny w smaku,jakby podprażony.
Całość mega mnie zasłodziła,jednak nie żałuję tego absolutnie.
Toffee Wholenut to jedyna Milka,którą mogłabym jeść bez przerwy.Ten baton mogę opisać na krótko i szybko trzema słowami-słodki,karmelowy i przepyszny!
Ocena:6/6
gdzie kupiłam:Praga,zwykły spożywczak
cena:nie pamiętam XD
A jaka jest Wasza ulubiona Milka?

poniedziałek, 25 lipca 2016

Pyszna wegańska kokosowa-cynamonowa z nutą masła orzechowego :D

 Cześć!
Dzisiaj przychodzę do Was z przepisem! :D
Jest to coś,co jadłam ostatnio przez kilka dobrych dni z rzędu,więc zdecydowanie dobre XD
Przedstawiam Wam wegańską granolę z kokosem ,cynamonem,masłem orzechowym,syropem z agawy,orzechami....niebo!Gdybyście wiedzieli jak to pachnie *.*
Inspirowałam się przepisem youtuberki Fablunch-użyłam jej proporcji,ale trochę zmodyfikowałam składniki i przepis,więc wyszło na moje ;)
Granola jest zdecyowanie warta uwagi,zdrobiłam nawet zdjęcia podczas jej robienia ;)
 Składniki:
na 1 duży słoik/4 szklanki
-1,5 szklanki płatków owsianych(użyłam błyskawicznych)
-0,5 kubka posiekanych orzechów(użyłam z mieszanki Lidlowskiej,w której były migdały,nerkowce,orzechy włoskie i laskowe)
-2 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego
-0,25 szklanki syropu z agawy(albo klonowego)
-2 łyżki masła orzechowego(użyłam czekoladowego 100% marki NaturAvena)
-2 łyżki cynamonu
-2 łyżki ekstraktu z wanilii
-0,5 łyżeczki soli
-garść płatków kokosa(uprażonych na patelni bez tłuszczu)
-mała garstka suszonej żurawiny
-mała garsta suszonej morwy
-łyżka sezamu czarnego
-łyżka siemienia lnianego

Wykonanie:
1.Rozgrzać piekarnik do 160-170 stopni( w zależności jak grzeje wasz piekarnik,mój całkiem słabo :/)Blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia.
2.W dużej misce połączyć płatki owsiane,orzechy,sezam,siemię,żurawinę,kokos ,morwę,cynamon i sól.
3.Dodać olej kokosowy,ekstrakt z wanilii,syrop z agawy i masło orzechowe.
4.Piec przez około 30 minut,po 15 minutach przemieszając(przewrócić trochę)
5.Pozwolić granoli wystygnąć całkiem ;)
6.Przełożyć do słoika.
Tak może stać w szafce do tygodnia-2 tygodni,a zamrożona nawet 3 miesięcy.

Granola idealnie komponuje się z mlekiem,roślinnym,jogurtem sojowym ,nana ice cream i puddingiem chia(wszystkie sposoby przetestowałam!)albo nawet sama jako przekąska.
Smacznego!


PS.Zobaczcie jaki tort upiekłam mojej mamie na jej urodziny w tamten piątek-tort Raffaello z mojewypieki.com(po przepis zapraszam tutaj)
Nieskromnie powiem,że się tak chwalę i cieszę,bo zrobiłam go absolutnie sama ,opłacało się dekorować do 23.00 XD I był pyszny!

sobota, 23 lipca 2016

Moje ostatnie obiady cz.1

Dzisiaj nie  śniadania a obiady,które miałam okazję ugotować w domu :D
Może coś Wam się spodoba?

1.Curry z tofu i warzywami na mleku kokosowym
Przepyszne curry,przepis znalazłam na jednej ulotce -jest na zdjęciu niżej-przeepyszne! :D


 2.Pieczony kalafior,szpinak z mlekiem kokosowym i curry,kotlety sojowe i pomidor
Uwielbiam kotelty sojowe,te akurat gotowe z torebki.Są słodkawe i pyszne :D  A pieczony kalafior to poezja,spróbujcie koniecznie!
 3.Sałatka z tego,co akurat w lodówce u babci,pęczek białych szparagów i kotelty warzywne kupione w Piotrze i Pawle.
Taaki obiad u babci :D To już dawny obiad,jak jeszcze były szparagi.Ale białe dorównują ziloenym!A kotelty warzywne są z P&P i też mniam :D
 4.Placuszki z cukinii z mąką orkiszową i serkiem ricotta do tego satałka z pomidorkami cherry :D
 5.Makaron razowy ze szpinakiem na mleku kokosowym i czarnym sezamem.
Spróbujcie udusić na patelni czosnek,dodać szpinak  i udusić na mleku kokosowym-a potem dodać przyprawy curry.Polecam!

A wy co dobrego mieliście na obiad? :D

środa, 20 lipca 2016

Kinder Conrty cream&crock

Kiedyś były,ale zniknęły.Teraz znowu się pojawiły,i znowu jako nowość.Przypadek?Nie sądzę.Chwyt marketingowy?Raczej tak.

Przejdźmy więc od recenzji tego delikfenta!
Zawsze lubiłam wyroby Kindera,nadal lubię.Kinder counrty może nie było moje ulubione,ale nie gardziłam nim.
Opakowanie jest typowo kinderkowe-te kolory kojarzą mi się tylko z tą firmą ;) 
Po otworzeniu produkt pachnie słodko czekoladą,bardzo słodko.
 Chrupki ryżowe(chyba?)  są twarde,tak samo jak czekolada.Ta druga jest zasładzająca i zamulająca,po kilku ruchach łyżeczką miałam dość ;p
Dobre,ale bez szału.Podobne do Kinder Contry,nie powiem,ale chyba nie dla mnie,Za wysoki próg słodkości i tłustości /XD.
Zdecydowanie brakowało mi tu elementy większej chrupkości,tak byłoby lepiej.
Ocena:4-/6
gdzie kupiłam:E.Leclerc
cena:koło 2 zł
A Wy jedliście?Lubicie w ogóle Kindera?Co najbardziej,bo j to kinder Bueno XD

poniedziałek, 18 lipca 2016

Excelsior Kokos Schnitte

Cześć!
Dzisiaj recenzja rzeczy,jaką przywiozłam jeszcze z Pragi!Teraz posty będą pojawiać się częściej,bo około 3 razy w tygodniu-poniedziałek,środa i sobota :D Wpadajcie!

Z góry przepraszam za zdjęcie odwrócone na bok,ale ono się nie chce odwrócić w ogóle XD Musicie się przekręcić XD 
Szata graficzna delikfenta jest śliczna,od razu widać,że mamy do czynienia z Knopersopodobnymi tworem ,tylko że w wersji kokosowej.Uwiebiam kokos,więc podeszłam do tego bardzo entyzjastycznie :D  

 Wafelek pachnie kokosowo i świeżo.Odłamuje się,jest kruchy,ale bardziej tekturowy,jeśli można tak powiedzieć XD .Smakuje trochę jak cukrowy wafelek do lodów(tylko takie zamawiam,duńskie,bo te cienkie dla mnie nie mają smaku ;p).
Nadzienie jest gęste,mięsiste ,pełne wiórków kokosowych.Mając je w buzi i rozpuszczając miałam wrażenie,że to same wiórki!Potem na języku została ich cała masa :D .Jest ono słodkie,ale nie za słodkie-bardzo dobrze wyważone :D
 Razem jest chrupko i kokosowo.O wiele lepiej niż w Rafaello.Gdybym miała porównywać,to Excelsior zdecydowanie wygrywa.Polecam każdemu!Jeżeli kiedykowliek go zobaczycie,bierzcie śmiało! :D
Ocena:6/6

piątek, 15 lipca 2016

Moje ostatnie śniadania cz.6

Cześć!
Dzisiaj pokarzę Wam moje śniadania.Może nie takie ostatnie,bo posta piszę tydzień wcześniej ,a opublikuje się tydzień póżniej,ale przynajmniej są.W piątek,w który to czytacie ,zbieram się na weekendowy wypad do Łodzi :D Byliście,macie jakieś fajne miejsca do polecenia?Napiszcie mi proszę,póki jeszcze mogę zaplanować coś i zmienić stare plany XD 

1.Ryż na mleku z orzechów laskowych z masłem orzechowym i truskawkami,a do tego talerz owoców też z działki-czerwona porzeczka,poziomki i reszta truskawek :D
Zostało trochę ryżu z obiadu dzień wcześniej więc...czemu nie?Na śniadanie jak znalazł?A jeszcze świeże owocki od babci i dziadzia! :D Uwiebiam je,dlatego jem na oddzielnym talerzyku :D



 2.Tofucznica ze szpinakiem i sałatka z jarmużem i tego,co akurat miałam w lodówce XD
Niezastąpiona i pysznie pachnąca tofucznica <33
 3.Placuszki kokosowe z mąki kokosowej i mleka kokosowego,z masłem migdałowym i poziomkami,malinami różowymi żółtymi.
Zobaczcie jaka góórka owoców!Kocham maliny,moje ulubione owoce!Razem z poziomkami,borówkami i ananasem :D A przepis na placuszki od Anny Lewandowskiej.



 4.Talerzyk różowych i żółtych malinek,tofucznica z jarmużem i uduszonymi pieczrakami,a do tego sałatka z tego co w lodówce.
Najpierw słodziutkie owocki-maliny! Potem pyszna tofucznica!
Uwiebiam duszone na cebulce pieczarki,dlatego dołożyłam ich jeszcze na talerz i podjadłam z garnka!To uzależnienie!

 5.Nana ice cream z mango,płatkami kokosa i pół jabłka.
Akurat było pół jablka w lodówce XD A nana ice cream nikomu nie trzeba przedstawiać-2 banany+ mango miksuję,na wierzch reszta mango i płtaki kokosa-niebo w gębie!

 6.Talerzyk czereśni i truskawek oraz owsianka z masłem migdałowym.
Poszłam na łatwiznę i użyłam błyskawicznej owsianki Melvita.Niemniej bardzo mile się zaskoczyłam!To ta nowa z chia,jabłkiem i morelą!Bardzo dobra,a do jej zakupu skusiło mnie to,że nie ma w sobie cukru ani chemii .Polecam!

 7.Sałatka z bobu i truskawek i talerzyk malin.
Sałatka z przpeisu Jadłonimii,muszę Wam powiedzieć,że pyszna!Połączenie bobu i truskawek jest super!Do tego nie miałam rukoli,więc poszłam pod dom i zebrałam trochę liści mlecza.Ale wiecie co?One są dobre!Chyba macie rację,że wegetarianie jedzą trawę XD

 8.Talerzyk agrestu z działki oraz musli z truskawkami,poziomkami i jeżynomalinami z jogurtem Sojade.
Kiedyś jadłam jogurt sojowy innej firmy i bardzo mi nie smakował :( Teraz postanowiłam dać szansę innej marce,Sojade.Najpierw kupiłam mały jogurt,który okazał się przepyszny!Dlatego teraz mam większy :D
A musli zrobiłam sama,dzień wcześniej -wymieszałam płatki owsiane z gryczanymi,siemieniem lnianym,sezamem i uprażonymi płatkami kokosa :D
A jeżynomaliny to połączenie malin i jeżyn,mój dziadzio zasadził w tamtym roku na działce ijuż dało kilka owoców.Są one baardzo słodziutkie i mało kwaśne,ale soczyste :D

 9.Mus czekoladowy z awokado z truskawkami.
Kolejny z przepisu Jadłonomii.Bałam się tego połączenia,że wyjdzie mdłe i niedobre.Jakże się zaskoczyłam!To było meeeg słodkie i przepysznie!Użyłam awokado Hass i zamiast kakaa dałam karob-poezja!!

No,to by było na tyle.To były moje śniadania tydzień temu.Pochwalcie się,co wy mieliście pysznego :D