piątek, 21 października 2016

Japońskie Kit Katy-ciemna czekolada i truskawka

W ramach braterskiej przyjaźni(yyy...) z moim nauczycielem japońskiego,Kazuyą,otrzymałam nowe,ciekawe Kit Katy do spróbowania :D Dzisiaj przedstawię Wam dwa smaki,których jeszcze nie jadłam-truskawka i ciemna czekolada
 Zacznę od ciemnej czekolady:
Po otworzeniu czarnego opakowania ukazuje nam się mały batonik z bardzo ciemną czekoladą.
 Pachnie on intensywnie deserowo,kakaowo.
Czekolada na wierzchu jest proszkowata i (uwaga!uwaga!) wyraźnie gorzka,wcale nie deserowa!!
 Wafel jest mniej chrupki niż inne(niż te we wcześniejszych wersjach) ,ale za to jest bardziej twardy i tworzy świetny duet z czekoladą.
 Razem otrzymujemy bardzo czekoladową,a raczej kakaową słodycz,która jest chrupiąca,ale nie nazbyt.Wszystko bardzo ładnie się dopełnia i uzupełnia ;)
Mam wrażenie,to jakby taki ciemny WW,ale nie jadłam go,więc nie mam porównania ;)

 Ocena:6/6
gdzie kupiłam:dostałam
cena:----
Czas na wersję truskawkową:
Po otworzeniu małego opakowania od razu czuć zapach truskawki.Ale nie takiej typowo sztucznej,a świeżutkiej,bardzo intensywnie pachnącej,truskawki.
 Różowa czekolada jest proszkowata,ale mocno truskawkowa.Owszem,jest to już smak sztucznej truskawki,ale jaka ona jest smaczna!No bardzo! :D Chwilami jest słodka,a chwilami mega kwaśna-takie koło fortuny XD
 Wafel jest suchy i chrupki,taki jak w każdym Kit Kacie,
Razem jest najpierw kwaśnie,potem słodko i proszkowo,nie na odwrót.Ale....bardzo,bardzo smacznie!
Miałam niezłą gratkę,który z nich jest lepszy,ale ostatecznie zdecydowałam,że truskawka przebiła czekoladę:
Ocena:6+/6
gdzie kupiłam:dostałam
cena:---

26 komentarzy:

  1. Czekałam na te recenzję :D Oba wafelki wyglądają smacznie a Twoja recenzja jeszcze bardziej zachęca do spróbowania ;) Ciemnego wafelka WW nie jadłam ale tego KitKata to bym spróbowała z przyjemnością. Bardzo fajnie, że czekolada jest gorzka bo to są moje ulubione czekolady :)
    Wersja truskawkowa również kusi - świeża truskawka, lekko kwaskowata.... pyszności :) Nie lubię białej czekolady ale ta truskawka zachęca (pamiętam, że kiedys była Princessa jogurtowo-truskawkowa i mi smakowała). Szczęściara :D

    Pozdrów swojego nauczyciela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie ciesze,ze byłaś cierpliwa i czekałaś ;D Bardzi sie ciesze,ze ci pasuje,w koncu!Jakbym miała ich więcej,to na pewno bym ci wysłała :D
      Juz pozdrawiałam ;)

      Usuń
    2. Warto być cierpliwym a niecierpliwość się nie opłaca :) Poza inne recenzje, które pojawiły się na Twoim blogu, wynagrodziły mi czas oczekiwania, że upłyną jak z bicza strzelił :)
      Batoniki na prawdę zapowiadają się ciekawie i smacznie... pal licho, czy by mnie zasłodziły, czy nie - zawsze można zjeść mniej a te dwie wersje na prawe kuszą... coś mi się wydaje, ze bardziej posmakowałaby mi wersja dark - kocham kakao, wiec sama rozumiesz :D ale to nie oznacza, ze truskawka by nie posmakowała bo uwielbiam też kwaśne - w tym kitkacie nawet przebijają się tam drobinki truskawek :D

      Dziękuję. Kochana jesteś ♥ ale nie chciałabym Ciebie objadać :P Jestem ciekawa jakich wersji Kit Kata uda Ci się spróbować w przyszłości. Widziałam Kit Kata o smaku sernika z polewą truskawkową i sernika z polewą jagodową, tostów ze slodka fasola azuki, jabłkowe, maliny, lodów waniliowych... A może czas na hard korowe smaki np. słodkich ziemniaków, ziemniaków, octu jabłkowego, arbuza i soli, sosu sojowego? :P

      Pozdrów jeszcze raz :) Na długo przyjechał do Polski? ;)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Widziałam w internecie ;)

      Usuń
    5. Mysle,se na pewno by ci posmakowały i powinnaś ich spróbować :D
      A co do dziwnych smaków-mam nadzieje,ze spróbuje ich jak najwiecej :) A słodkiego ziemniaka juz zrobili,przecież nawet recenzowałem! :D
      Przyjechał na cały rok,ale chciałby tu zostać i zamieszkać...

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. Wydaje mi się, że kakaowy na pewno - zwłaszcza, ze jest twardy :) Pamiętam, że jak po raz pierwszy w życiu spróbowałam Kit Kata (brat mi kupił niedługo potem jak pojawiły się w Polsce) to posmakował mi właśnie ze względu na to, że był twardy i jednocześnie chrupiący :) A tutaj jeszcze wersja dark.. super :D Może i by mnie zasłodził ale jednocześnie posmakował :) Może kiedyś mi się uda :)

      Wiem, że słodkiego ziemniaka zrobili, tak samo jak Kit Kata o smaku octu jabłkowego, arbuza i soli czy warzyw (poszukałam w necie :D)
      Teraz sobie przypominam, ze tego ziemniaka recenzowałaś i jeszcze raz przeczytałam recenzję... wybacz ale nie sposób zapamiętać wszystkich recenzji, które pojawiły sie na każdym blogu tego typu - coś może umknąć :)

      Mam nadzieję, że Jego marzenie się spełni.. wiesz rok to kawał czasu i wszystko moze się zmienić na dobre :) Tego życzę :)

      Usuń
  2. Zjadłabym tego czekoladowego. Trochę żałuję, że nie kupiłam na Maderze, ale myślałam, że w Polsce są (nie wiedziałam, że są te o smaku masła orzechowego, ale Olga mnie oświeciła i po tej informacji myślałam, że i takie tu znajdę :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na Maderze byly masloorzechowe czy czekoladowe?Bo nie ogarniam XD

      Usuń
    2. Były jedne i drugie. Olga mi napisała, że orzechowe są i u nas, więc pomyślałam, że te z ciemnej czekolady także tu znajdę :D Ale nie jestem aż taką fanką kit katów, żeby nie umieć bez nich żyć :)

      Usuń
    3. Juz rozumiem ;) Aczkowiek ciemna czekoladę spróbować warto :D
      Ja bardzo lubię Kit Katy ,ale tez umiem bez nich żyć XD

      Usuń
  3. Kurczę oba wafelki byśmy chętnie zjadły :D Raz, że kochamy wszystko co w gorzkiej czekoladzie a dwa ta wersja truskawkowa z kwaśno słodkim akcentem pewnie ma coś w sobie z czekolady jogurtowej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym sie z wami podzieliła,jakbym miala więcej :D Macie racje,miała coś w sobie z jogurtowej czekolady :Dd

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba wolałabym spróbować truskawki niż gorzkiej czekolady :P Ale próbowałam maliny, myślę, że to pokrewne smaki, a recenzja ukaże się niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tych akurat chętnie bym spróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jadłam ciemnego. Truskawkowego też, ale w innej wersji. Żaden nie powalał, ta polewa jest ohydna smakowo i pod względem konsystencji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? :o Gdzie recenzja! XD Chyba jadłyśmy nie te same,albo przynamniej nie z tego samego kraju XD (Japonia rządzi! )

      Usuń
  8. W Australii póki co widziałam KitKaty z zebrową polewą (biało-mleczna czekolada) oraz w ciemnej czekoladzie z chrupkami ryżowymi z wierzchu :D Tego ciemnego chętnie bym spróbowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę!Ale świetnie! :D Bardzo ciesze sie,ze sie odzywasz!Mam nadzieje,ze dobrze sie bawisz i odpoczywasz ! ;) Tak skromnie mówiąc...mozesz mi cis przywieść ;D Nie musza byc to słodycze XD

      Usuń
    2. Już coś dla Ciebie wypatrzyłam, ale będę musiała Ci wysłać, bo do Lublina przyjeżdżam na weekend 11 listopada, ale będę kuć do kolokwium :( Więc wyślij mi na maila :)

      Usuń
  9. wersję ciemną chciałabym spróbować:)

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)