środa, 28 września 2016

Lotus Biscoff-krem ciasteczkowy

Pokładałam duże nadzieje w tym kremie,był na mojej ,,wish list,,.Nie wiecie nawet ,jak się ucieszyłam,gdy zobaczyłam go w supermarkecie w Pradze.Uradowana przywiozłam go do Polski,żeby spróbować,gdy wrócę z wakacji.I tak oto nastał ten dzień,gdy go otworzyłam.
 Odkręciłam wieczko i zbliżyłam nos do kremu-nie pachniał :(
Nie zraziłam się jednak od razu i go spróbowałam-lepki i tłusty,wyraźnie słodko-korzenny.
Zalepia całą buzię,ale nie jest niesamowicie nachalny.
 Na początku czuć w nim cukier,potem lekko biszkopt,a dopiero na końcu słabe,korzenne przyprawy.
 Dodam jeszcze,że w konsystencji był miękki i aksamitny niczym kremowe masło orzechowe-to na plus ;)
 Kolejny smaczny produkt,jednak bez szału.Nie jest na tyle dobry,żeby go wyjadać łyżeczką prosto ze słoika.Chyba za dużo od niego oczekiwałam...
Ocena:3+/6
gdzie kupiłam:spożywczak w Pradze

21 komentarzy:

  1. Konsystencja jest super, szkoda, że się rozczarowałaś :( Też oczekiwałabym wyraźniejszego aromatu korzennych ciasteczek, a tu taka lipa :(

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja mam podobnie z masłem orzechowym. Jest smaczne i na kanapce super, ale wyjadać go ze słoika bym nie mogła. :D A ten to też i moje marzenie :< Prędzej czy później kupię choćby z ciekawości. ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem,ale ja od masła orzechowego jestem uzależniona.Probowalam je raz jeść ze słoika,ale po kilku łyżeczkach juz mi sie odechciało ;p Mnie ono nie wciąga ;)
      A krem może akurat tobie zasmakuje?Duzo ludzi go lubi ;)

      Usuń
  3. Przykro mi, że się rozczarowałaś :( Może wykorzystasz go do wypieków?

    OdpowiedzUsuń
  4. Konsystencję ma super, ale cała reszta już mnie do niego nie zachęca. A najgorsze, że nie ma zapachu - już na wstępie takie rozczarowanie :/

    OdpowiedzUsuń
  5. O, ciekawie usłyszeć odmienną opinię od zwyczajowych "ochów i achów". Mnie ten produkt bardzo ciekawi, ale mam niejasne przeczucie, że należę do tego wąskiego grona osób którym nie zasmakuje xD Jak np. z czekoladą Vivani czy Zotterem Coffee Toffee xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ci nie posmakuje,to daj znać,przybijemy sobie piątkę :D

      Usuń
  6. Nie wiemy jak taka wersja kremowa ale my miałyśmy tą z kawałkami ciasteczek i to była miazga <3 Do dzisiaj mamy ten smak w ustach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba coś w tym stylu jest w biedronka. Ciekawe jak ta wersja. Jak gdzieś dowiecie ciasteczka korzenne Lidl albo np u mnie niemieckie na rynku idzie dostać to warto samemu zrobić :)

      Usuń
    2. Moja wersja ciasteczek nie miała XD
      U rzeczywiście,sa tez takie w Burdah teraz ale nie wiem jak smakują XD

      Usuń
    3. JAdłyśmy te Biedronkowe i są ok ale jednak to nie to samo co oryginał :) Te z Biedry zostawiają posmak jakby surowego ciasta co nam trochę nie odpowiada, bo nigdy go nie lubiłyśmy. Ale nasza siostra z tego kremu zrobiła ciasto i przełożyła powidłami <3 Miazga <3 Od razu kupiła cztery słoiki aby były na ciasto na święta, bo kto wie, mogą nagle zniknąć z marketu.

      Usuń
  7. Ooo, tego się nie spodziewałam, liczyłam na pozytywną opinię :D Ale wiesz... skoro to nie jest dla Ciebie, to zawsze możesz go komuś wysłać... znam taką Gosię, która bardzo by chciała go spróbować, ale jej nie mów, że Ci mówiłam, haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę,dobry pomysł!A nie będzie ci przeszkadzało ze otwarty?Bo jeszcze mój brat z niego korzystał XD

      Usuń
  8. Ojej, naprawdę? Nie będzie przeszkadzało, a jakby co to oddam pieniądze!! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Może to kwestia złego przetrzymywania w sklepie? Mój crunchy pachnie na kilometr, aż można dostać zawrotów głowy z ekscytacji.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja sie w tym kremie zakochałam:) . W lipcu jak byłam w Niemczech to go kupiłam i jak go w domu spróbowałąm to sobie plułam w brodę,że nie kupiłam wiecej:(

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)