sobota, 13 sierpnia 2016

Nestle Snack Erdnuss

Cześć!
Już się tak powoli gubię w postach,że nie pamiętam co przywiozłam z Berlina,a co z Pragi ;P 
Ale ustawianie daty publikacji ratuje mi życie-piszę tego posta 3 sierpnia ;) Czasem się jeszcze bawię datą publikacji,jak chcę coś Wam pokazać wcześniej ;)

A dzisiaj zapraszam na recenzję orzechowego batona od Nestle,którego wcześniej w życiu nie widziałam na oczy ;) 
 Opakowanie w stylu batonów Lion-nie wiem dlaczego,ale tak właśnie mi się skojarzyło,tylko karmelu brakuje XD
Po wyjęciu z papierka nasz delikfent pachnie orzeszkami ,edit:masłem orzezchowym <3
Tak,to te uzależniający zapach dający ukojenie XD
Polewa czekoladowa jest bardziej kakaowa niż czekoladowosłodka,co tutaj jest niezłe ;)
 Wafelki są delikatne,nienarzucające się-ale nie chrupią :( A  w sumie na to liczyłam.Do tego gdzie to masło orzechowe?Przecież tu są jedynie nędzne resztki orzeszków ziemnych ,do tego nic nie wnoszących do smaku ;(
Przez cały czas pierwsze skrzypce gra czekolada-tu bez wątpienia,Jest dobra,ale tłamsi całość.
Szczerze?Trochę się zawiodłam :( Smacznie,minimalnie chrupko,ale bez szału.Jedynie zapach mnie uwiódł i dlatego tutaj podwyższam ocenę.
Ocena:4+/6
A Wy co o nim sądzicie?

13 komentarzy:

  1. Mi też przypomina Liona :D Szkoda, że nie dopracowali do końca tego batona, bo mógł być naprawdę super. Ale chyba i tak bym się skusiła, gdybym go zobaczyła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,koncepcja była świetna ,gorzej z wykonaniem :/ Ake bierz jak będziesz widzieć :D

      Usuń
  2. Tak na prawdę to nie jest ważne czy z Czech czy z Pragi a to jak smakuje ;) Dla fanów Liona jak znalazł ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fistaszki zawsze przywodzą na myśl masło orzechowe, przez co robią nadzieję, a potem dupa. Mnie opakowanie nie przywodzi na myśl Liona, za to wafla chętnie bym zjadła, bo Nestle. Chociaż... ostatnie Grześki limitowane w tym samym wariancie były paskudne. Ryzyk-fizyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje z tym masłem orzechowym :)
      No,trzeba samemu sie przekonać :/

      Usuń
  4. Były kiedyś takie dostępne w Polsce - jak byłam na początku podstawówki. Pamiętam je dobrze - sporo orzechów na wafelku, ukryte pod warstwą czekolady. Do tego chyba kulki ryżowe były. Baardzo mi do smakowało :) Ale wycofali je spory czas temu. Zdaje się, że to Princessa była jakaś specjalna albo Prince Polo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? :o Boże,ale ja jestem mała XD Nie pamietam nic takiego,a szkoda.

      Usuń
    2. Tak, tak, byłam chyba w 1 lub 2 klasie podstawówki, więc tego na pewno nie pamiętasz :D

      Usuń
  5. Grześki miały kiedyś taką wersję z orzeszkami i była tak po prostu OK :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrząc na opakowanie nie nastawiałbym się, że baton będzie o smaku masła orzechowego, więc pewnie bym się nie zawiodła... Wygląda bardzo smacznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba muszę sie opanować z tym ocenianiem słodyczy z góry,bo potem sie zawiodę i jestem zła XD

      Usuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)