niedziela, 14 sierpnia 2016

Katjes Grün Ohr Hase & Veggie Maus -żelki bez żelatyny

Cześć!
Dzisiaj zaprezentuję Wam kolejną wegetarińską pyszność dostępną w Niemczech(kogoś to dziwi,że w Polsce nic takiego nie ma? XD) .Są to żelki bez żelatyny firmy Katjes oraz żelki firmy Veggie :)
Zacznijmy od tych pierwszych 
 Po otworzeniu opakowania naszym oczom ukazują się przesympatyczne ,słodkie króliczki z 2 kolorach-białym i różowym.
Wszystkie pachną truskawkowo,ale wcale nie sztucznie!:o
Różowy żelek jest słodki,ale nie tak czekoladowo-słodki,tylko bardziej truskawkowo-kwaśno-orzeźwiająco-słodki ;) Mogę go porównać do takiej twardej pianki.
O,no właśnie-już a wstępnie zaznaczam,że żelki są WYRAŹNIE TWARDE,tym się różną od tych żelatynowych.Ale żeby mi to przeszkadzało?A skąd! ;)
Kolorowe uszka są nawet twardsze od piankowych główek,ale też są bardzo dobre ;)
 Biały króliczek jest mniej słodki.Bardziej taki  śmietankowy ,ale nie  jest aż tak kwaśny jak jego różowy przyjaciel ;)
Te żelki są o wiele od normalnych,dla mnie pyszniejsze :) No i mam świadomość,że są bez udziału produktów odzwierzęcych-dla mnie kolejny plus.Nie pozostaje mi nic innego jak tylko wystawić dobrą ocenę ;)
Ocena:6/6
gdzie kupiłam:Netto w Niemczech

Teraz czas na nasze żelkowe myszki ;) One również są bez żelatyny .
Te,podobnie jak króliczki,pachną owocowo,również świeżo i niesztucznie.
Do wyboru mamy 4 rodzaje - żółte,zielone,różowe i pomarańczowe:)
 Zacznijmy od żółtej myszy-jest słodka,twardsza.W smaku wyraźnie ananasowa i mięsista :)
Różowa również jest słodka,ale wyraźnie truskawkowo-piankowa.
Pomarańczowa...pomarańczowa XD Co tu uzo mówić-kwaśna i również mięsista :D
Zielona to istna esencja winogron-idealnie kwaśna i oranżadowa.
Wszystkie te smaki są tak mega intensywne,że aż się zdziwiłam.
Kolejne udane żelki,jeżeli kiedyś je zobaczycie,to bierzcie bez zastanowienia :D
Ocena:6+/6
gdzie kupiłam:Netto w Niemczech

18 komentarzy:

  1. Urocze :) Moja siostra zawsze lubiłą żelki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak nigdy zwykłe żelki nas nie interesują tak wersje bez żelatyny z ciekawością byśmy spróbowały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dwie w jednym dniu? ;> Zdecydowanie zostaję przy waflu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za żelkami, ale takimi to bym nie pogardziła nawet i teraz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez zwykłych nie lubię,ale takie sa świetne! :D

      Usuń
  5. Również nie szaleję za żelkami, ale narobiłaś mi na te konkretne ochoty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,tylko dlatego ze sa bez żelatyny sa takie zachęcające :D

      Usuń
  6. Na szczęście ja smaku truskawkowego wyczułam tylko odrobinę :D inaczej ocena byłaby u mnie zupełnie inna

    OdpowiedzUsuń
  7. Króliczki jadłam i chyba też dałam im maksa ;) Są przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Aaa świetne są! U nas są żelki bez żelatyny, na to narzekać nie można, ale jednak takie zza granicy to cos zupełnie innego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak,szczegolnie jak jest to zareklamowane! :D A które sa no.takie lepsze bez żelatyny?Takie u nas ;)

      Usuń
  9. Ja mam w domu takie żelki,ale w kształcie owoców. mój synek mówi mi mamusiu daj mi kotka:). Są naprawdę smaczne i bardzo owocowe,ale ciut za słodkie jak dla mnie dwa żelki i mi wytraczy.

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)