piątek, 8 lipca 2016

Leibniz Pick up! i Pocky Choco-Banana

Cześć!
Te wakacje jakoś szybko lecą,mam wrażenie,że czas ucieka mi przez palce...ale przynajmniej mam trochę wolnego czasu na eksperymenty w kuchni,których owoce być może niedługo zobaczycie ;)
Dzisiaj znowu przychodzę z krótkimi recenzjami 2 produktów.Pierwszy kupiłam w Niemczech,drugi w Kuchniach Świata w Warszawie ;) 
Nie przedłużam i zapraszam do recenzji i  dodaje,że teraz posty będą częstsze,a krótsze,bo będę ustawiać datę publikacji ;D 

Pierwszy delikfent to herbatnik nadziewany kremem marki Leibniz,który nazywa się Pick up! Słyszałam już o nim i bardzo chciałam spróbować,dlatego będąz w Niemczech wzięłam czarno-białą wersję.Dlaczego akurat tę,skoro miałam wybór nnych?Jakoś skoarzyła mi się najbardziej z Oreo,to dlatego XD
Szata graficzna zachęca.Pokazuje,że mamy d czynienia z białą czekoladą w środku.Czy tak właściwie jest?
 Już po otworzeniu ciastko kruszy się bardzo w rękach,co utrudnia mi zrobienie zdjęcia i położenie go w miarę normalnie XD
Pachnie kakaowo.Wyczułabym pewnie coś jeszcze,jakbym nie miała teraz wypacznego węchu(stracił kondychę po dłuższej przerwie od recenzji XD)
Herbatnik bardzo brudzi palce.Pewnie bym mu to wybaczyła,gdyby nie to ,że on w ogóle nie ma smaku(!!!).
Krem natomiast jest tłusty(aż za),mleczny,lepki i gęsty.Nie prównałabym tego do białej czekolady,w życiu.Biała czekolada ma w sobie pierwiastek śmietankowości,a tutaj...ani grama!
 Gdy weźmie się do ust całe ciastko razem ,jest lepiej,ale to wciąż mało.Ta chrupkość i słodkość jest zdecydowanie niewystarczająca.Zawiodłam się,niestety :(
 Ocena:2/6

No dobra,skoro Pick up! zawiódł,to może chociaż japońskie paluszki Pocky otrą moje łzy?
 Uwiebiam Japonię i wszystko co z nią związane.To dlatego uczę się japońskiego i coraz bardziej poszerzam swoją wiedzę o tym kraju.Fascynują mnie ich pomysły,wyobraźnia,..nawet na słodycze.Bo o nich dzisiaj mowa.
Miałam okazję już kiedyś jeść Pocky mleczne-bardzo mi smakowały,więc i do tych nastawiłam się z nadzieją.
Szata graficzna jest cudna-taka słodziutka,kawaii ^.^
Po otworzeniu od razu odpadłam....pachniał intensywnie świeżym bananem!Ale nie takim pryskanym-słodkim,prosto z jakiegoś targu!Ach,nigdy się nie dowiem jak oni to robią XD
 I to by było w sumie na tyle z zalet.Żółta czekolada okazuje się....bez smaku.Znowu.Wafelek,a może raczej paluszek,jest chrupki i cienki,ale też bez konkretnego smaku(czy ich już powaliło?!!) .
Dopiero po kilku sztukach i moich próbach ględzenia Pocky w ustach wyczułam w czekoladzie minimlany smak banana.Minimalny!
Razem ,czyli paluszek z polewą,to niezbyt słodka,a jedynie chrupka forma....przekąski?No dobra,jedzenia.
Zawiodłam się na tych Pocky,ale nie skreślam całej gamy ,bo tamte mleczne były dobre.Niemniej na tych się zawiodłam.Nie będę bardzo surowa,bo oczarował mnie ich zapach.I w sumie tylko dlatego taka ocena.
Ocena:3/6
gdzie kupiłam:Kuchnie Świata
cena:coś koło 11 zł

22 komentarze:

  1. Żadnego z tych produktów na pewno nie kupię, chociaż ten herbatnik wygląda smacznie - ale brak smaku i tłusty krem skutecznie mnie do niego zniechęciły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. PickUp! kojarzy mi się bardziej z HITami niż Oreo :P Ale chyba nawet HITy mają bardziej kakaowe herbatniki i lepszy krem. A Pocky miało potencjał, ale szkoda, że było takie bezsmakowe :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MI tak samo :P Z tego co pamiętam to herbatnik w Hitach jest chrupiacy i smaczny ale jadłam je wieki temu to coś mogło się zmienić ;P

      Zuza nie mogę doczekać się Twoich eksperymentów :)

      Usuń
    2. Tak,z Hitami tez!Ale Hity sa lepsze,maja bardziej ,,smakowy krem XD,, i w ogole jest mniam XD
      Beatko-juz niedługo chyba beda,bo mam jeden przepis na granole :)

      Usuń
  3. Już wolę sztuczność niż brak jakiegokolwiek smaku. To jest najgorsze. Jesz i w zasadzie nie wiesz co. Szkoda, bo na ciacho też bym się połasiła. Zresztą tak, jak i na Pocky :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie,sztuczność lepsza! a tutaj nie ma nic :(
      Pewnie każdy by sie połasił XD

      Usuń
  4. Mi akurat ten herbatnik smakował, nadal mam jednego w mojej skrytce ;) No ale szkoda, że na oby dwu produktach się zawiodłaś :(

    OdpowiedzUsuń
  5. A masz kiedyś plan polecieć do Japonii? Zabierz mnie ze sobą, myślę że to idealny kraj dla mnie :D
    Aaa dlatego nie chcę ryzykować kupna Pocky xd Chociaż takie w totalnie odjechanym - np. truskawkowym xD - smaku to bym zjadła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,juz zbieram pieniądze na wyjazd na 18 stke ;) Mam jeszcze 3 lata,a zebrałam juz około 1/3 sumy :D
      Truskawkowy to totalnie odjechany? XD Jezeli bedzie pachniał jak ten,to biorę!XD

      Usuń
    2. Totalnie odjechany bo truskawkowe słodycze to chyba najmniej pożądane w blogosferze :D

      Usuń
  6. Ciastka fajne, mi by pewnie smakowały, bo jestem mało wymagająca co do nich. Fajny herbatnik, znośny krem i jestem usatysfakcjonowana.
    Te paluszki z ciekawości bym zjadła ale w innym wariancie smakowym. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz,moje podniebienie zrobiło sie ostatnio wybredne :p
      Moze mleczne cie skusi?Tamto było dobre ;)

      Usuń
  7. No patrz, a ja byłam zachwycona tym ciastkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś nieudane te degustacje :P Choć my ten pierwszy herbatnik chętnie byśmy w gorącej herbacie zamoczyły :P
    A Pocky dzięki naszej miłości do Azji też byśmy nie pogardziły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczensiej były 2 pyszne,to dla wyrównania musiały trafić sie nieudane :p
      W herbacie...nawet o tym nie pomyslałam,moze rzeczywiście miałby wtedy jakiś smak XD

      Usuń
  9. Leibniz mi się bardzo miło kojarzy. :D Nie wiem, czy nie pomyliłam z jakąś inną marką, ale mieli chyba takie fajne malutkie ciasteczka oblane z jednej strony czekoladą? :D

    Co do Pocky, moja przyjaciółka kupiła rok temu na Pyrkonie właśnie jakieś bananowe. Była zachwycona. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Pocky nie kuszą mnie zupełnie, ani ten smak, ani żaden inny :) A Pick Up jadłam, tyle, że w wersji jasny herbatnik i mleczna czekolada w środku, przyznam, że naprawę mi smakował.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, nie czytałam tej recenzji i nie wiedziałam, że ten batonik wypadł aż tak słabo :o Mam nadzieję, że jednak z tym moim będzie chociaż troszeczkę lepiej.

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)