piątek, 13 maja 2016

Z księżniczki w turystkę-Praga cz.1

Hejoo! :D
Dzisiaj mam dla Was pierwszą część relacji z Pragi ;D Mam nadzieję,że Wam się spodoba ;)

Ale najpierw pokarzę Wam się w tym,co kupiłam w Primarku w Berlinie-taką Minionkową piżamkę!Wzięłam ją dopiero na ten wyjazd,dlatego zrobiłam zdjęcie w pokoju ;)
 Pierwszego dnia padało,dlatego spędziliśmy praktycznie pół dnia w Galerii Handlowej Palladium-ona ma ponad 5 pięter! :o
Ale jest świetna! :D Polecam ,bo jest bardzo blisko Starego Miasta i jest bardzo ładna :D
Kupiłam tam w Billi  też takie coś-gotowe,ale zdrowe danie!Quinoa z burakami i granatem!Żadnej chemii  w składzie,a jakie pyszne! :D

W Claire's kupiłam sobie taki kolczyki :D
A w DM'ie kokosowy jogurt Alpro,o którym już słyszałam :D
 A w naszym hostelu były....Najlpesze lody Ben&Jerry's,którymi zajadałam się w Londynie :D Był tylko jeden smak,ale i tak go sobie kupiłam :D(choć na nasze wychodził około 15 zł,nie mogłam się oprzeć XD)
 Z Palladium poszliśmy do cenrtum,jednak wtedy zaczęło padać i zrobiłam tylko zdjęcie  z Mostu Karola :(
 Wróciliśmy się pod Palladium,skąd mieliśmy przystanek( z hostelu do centrum praktycznie 10-15  minut :)).Tam ,pod Centum Handlowym,kupiliśmy sobie pierwsze na wyjeździe trdelniki-to takie zawijane cisto drożdżowe,znak Czech .Ale w Węgrzech też jest-a u nas sprzedaje się to na Gubałówce jako,,kołacz węgierski,,.To najpyszniejsze ciasto drożdżowe jakie jadłam w życiu,a Czechy są jego sercem XD Tutaj są trdelniki z nadzieniem,z czekoladą,z lodami,z owocami...

 Drugiego dnia przywitało nas ciepłe słoneczko :) Spokojnie pojechaliśmy do centrum ,żeby przejść się po wszystkich uliczach i sklepach z pamiątkami Starego Miasta :)
Nawet nie wiecie,jak wiele jest tam w sklepach z pamiątkami Krecików! ;D Kto pamięta jeszcze tę bajkę? :D
 Pojechaliśmy na Wyszehrad-to taki park przy Wełtawie(rzece praskiej) ,skąd rozchodzi się śliczny widok na rzekę.Najlpierw jednak pokarzę Wam najbardziej znany tamtejszy kościół :D

 No, i tu już mamy ,,panoramę,,

 I mnie XD (ktoś prosił o  moje zdjęcie?Ze wstydem,ale wstawiam XD)
 Po zejściu udaliśmy się w stronę Tańczącego Domu,Bulwarem koło Wełtawy.
 Z mostów ,,spadają,,takie artystyzne postacie,co mi się bardzo spodobało-w ogóle,Praga jst bardzo artystyczna :)
 Wiecie ile na Wełtawie jest łabędzi?Milion! XD A wszystkie chcą,żeby je nakarmić XD





 Po około 15 minutach wolnego spaceru z karmieniem łabędzi doszliśmy do Tańczącego Domu-to jeden z najbardziej znanychpraskich budynków.Na dole znajduję się restauracja,a na górze ,w tej kopólce,kawiarnia :D
 Ulice Pragi są małe,ale naprawde urokliwe...

 Potem doszliśmy do Placu Wacława-taki warszawski Nowy Świat,albo londyńskie Oxford Street.Dodam,że na tej 1 ulicy są 2 Starbucsky i 2 McDonalde XD

 Sama ,,ulica,, kończąca się na pomniku Wacława ,jest bardzo długa,a w maju jeszcze nie taka zatłoczona XD I całe szczęście ,bo warto tam sobie na chwilę usiąść :)


 Widzicie Starbucksa?U mnie to trzeba obowiązkowo pójść,bo ja uwielbiam  Starbucksa,a u mnie w Lublinie go nie ma :(
To jest pomnik Wacława,a za nim jest Muzeum Narodowe :)
 Kolejnego dnia inny trdelink-z wypełniony truskawkami,kremem waniliowym z dodatkiem bitej śmietany :)
 Z placu Wacława jest rzut beretem do Bramy Prochowej,a stamtąd do Palladium.Ale już drugiego dnia tam nie wchodziliśmy,tylko udaliśmy się na Stare Miasto :)

 To już widok na jedną część Rynku....
 ...i na kolejną....
 A tutaj coś,co mi się spodobało najbardziej-zegar odmierzający też zaćmienie słońca i księżyca.To najśliczniejszy zegar,jaki do tej pory widziałam *.* W wakacje,co godzinę daje ,,przedstawienie,,czyli w okienkach pojawiają się figurki świętych :D A w dni niewakacyjnie,od 9.00-12.00 .Widzieliśmy to przedstawienie,ale dopiero następnego dnia :)


 To jeszcze jedno zdjęcie Rynku,ale z innej perspektywy :)
 A tutaj już pod Mostem Karola.Dobrze,że była ładna pogoda :) Kto zna Most Karola,ręka do góry?XD  To najbardziej znane misjce wPradze-długi most na Wełtawie z 30 figurami świętych :D Robi wrażenie!


 A tutaj już z perspektywy na moście-prześlicznie :)

 Jedynym minusem jest to,że w godzinach szczytu ludzie cisną się tam jak sardynki XD Ale następnego dnia przeszliśmy tamtędy o 8.00 rano i było puściutko :)
Po zejściu z mostu i przejściu na drugą stronę rzeki udaliśmy się na przystanek i pojechaliśmy do domu.Tam jeszcze pospacerowaliśmy po naszej okolicy,w której też był park ,dworzec i dom towarowy ;)

To tyle w pierwszej części :) Jutro szykujcie się na drugą :)

24 komentarze:

  1. Rany... jak pięknie, ile widziałaś... zazdroszczę ;) Wspaniałe przezycia :) Pięknie tam w Pradze - chciałabym kiedyś zobaczyć to wszystko na żywo i mam nadzieję, że kiedyś mi się uda :)
    A takie trdelniki to bym zjadła :D Te danie gotowe z burakiem również - uwielbiam buraki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praga to piękne miasto,bardzo mi się spodobało! :D
      Życzę Ci,żebyś tam pojechała w niedalekiej przyszłości :D
      Ja też kocham buraki! :D

      Usuń
    2. Może kiedyś wygram taką wycieczkę :) A które trdelniki jadłaś?;)

      Dwa dni temu w ciągu dnia zjadłam kilogram ćwikły z chrzanem - przebijesz moja miłosć:P Codziennie wcinam buraki - surowych nie mogę ale takie ugotowane jak najbardziej :)

      Usuń
    3. Oj,chyba nie przebije,bo ja zjadłam max 400 gram tartym buraków XD czyli taki duzy słoik z Biedronki XD I ugotowane tez uwbriam!
      A jakie Trdelniki?Jeden taki zwykły puszymy z cukrem,jeden w środku posmarowany kremem waniliowym i wepchnięto do środka truskawki,a na to na gorze bita śmietana i jeden taki w środku z prażonymi jabłkami z orzechami włoskimi i cynamonem,a na gorze lodami smietankowymi ;)
      Ale kombinacji jest duzo!

      Usuń
    4. Ja wcinam buraki na potegę a żelazo mam w dolnej granicy normy - inne wyniki rewelacja, na 6+... chyba mam coś nie tak z wchłanialnością ;/ Ale buraczki kocham ♥

      Hm... z tego co piszesz to najbardziej zachęciła mnie wersja numer jeden i numer trzy :D A które z tych trzech smakowały Ci najbardziej (wcześniej pytałam jakie jadłaś) :D ?

      Usuń
    5. Oczywiście te z nadzieniem XD Nie moge zdecydować miedzy prażonymi jabłkami a truskawkami XD

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. Truskawki kocham ale bita śmietana??? Fe... :P do truskawek pasuje mi gorzka czekolada :D A takie trdelniki widziałam w Zakopanym, tylko pod nazwą kołacz i też różne smaki :)

      http://2.bp.blogspot.com/-balDpVJAQpo/UTiehpMb5NI/AAAAAAAADao/5sM0JwuyrRg/s640/1-DSC04593.JPG

      Nie jadłam - mało ludzi kupowało i założyliśmy z bratem, że to niedobre lub "nieświeże" a poza tym strasznie drogie to było a jakieś takie małe ;P

      Usuń
  2. Urocza piżamka ale te kolczyki są przecudne :D Nawet nie wiemy, na które byśmy się zdecydowały :D My też uwielbiamy kołacz! Najlepszy to ten cynamonowy <3 Nie dość, że narobiłaś nam ochoty na drożdżowe ciacho to jeszcze na lody! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Clarie's kolczyki są najlepsze! :D
      A kołacz/trdelink wygrywa wszystko! Cynamonowy też pyszny,ale przepraszam ,że narobiłam wam smaka XD

      Usuń
  3. Piżamka z Minionkiem jest prześliczna<3 a tak wogóle, to widzę, że bardzo fajnie spędzałaś czas w Czechach;) a co do Krecika, to to jest takie kochane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :D Krecik jest mega kochany!

      Usuń
  4. Tańczący dom najlepszy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tez od razu rzucił sie w oczy,nie mogłam sie doczekać,zeby go zobaczyć! :D

      Usuń
  5. Najlepsze były lody w hostelu :D aż chciałabym ich spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak!Ale uwierzysz,z rtylko tam były?Normlanie w sklepach ich nie było :o

      Usuń
  6. Jejku, ale bym zjadła ten kokosowy jogurt Alpro !! :)
    Piżama super - ja mam lekkiego bzika na punkcie piżam, ale minionkowej jeszcze nie mam w swojej sporej kolekcji :D

    Widać, że świetnie spędziłaś czas w Pradze ;) Ja bardzo dobrze wspominam to miasto i chętnie wybrałabym się tam jeszcze raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez niedługo go sprobuje :D
      Tez kocham piżamy,mam ich mega duzo :D
      Oj,ja tez bede wspominać Ptage bardzo dobrze :) Wtbierzmy sie jeszcze raz razem XD

      Usuń
  7. O matko, ciało serce i duszę oddam za tą wielką maskotkę krecika!! *.*
    Wspaniała wycieczka i super zdjęcia ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj,gdybym wiedziała,to juz paczka z Krecikiem do ciebie jechała :D
      Dziekuje :)

      Usuń
  8. Jako dziecko też byłam w Pradze. Chętnie znów bym się tam wybrała. Pozwiedzać i w ogóle pobuszować po ich sklepach. Mają niesamowity wybór zdrowych słodyczy, przekąse, wegetariańskich dań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,maja tego duzo :) Choc i tak kupiłam większość normalnych słodyczy Xd

      Usuń
  9. Uwielbiam trdelniki ale znam je pod jeszcze inną nazwą - kurtosz :D

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)