wtorek, 10 maja 2016

Danone Mars Mix Joghurt

Cześć ,to ja! :)

Wyjazd się udał,ale mam bardzo dużo zajęć teraz.Zbliża się koniec roku,testy klas 2,nadrabiam zaległości....oj cięzko,więc teraz na pewno posty będą pojawiać się nieregularnie i nie tak często :(
W weekend liczcie na relację z Pragi i ewentualnie jakieś recenzje.Dzisiaj też krótko,bo mam jeszcze przed sobą perspektywę 2 sprawdzianów i nadrabiania japońskiego....
 Na początku chcę znów podziękować Beatce,od której dostałam coś,czego się zupełnie nie spodziewałam-kochana,dziękuję Ci :* Wiesz już jakie są moje odczucia co do tego batona,więc tu wywyodzić się nie będę XD,jeszcze raz dziękuję
 Przejdźmy do sedna postu-niemieckiego jogurtu od Danone z Marsem.Był jeszcze z Twixem,ale ten ciekawił nie bardziej.Opakowanie jest bardzo zachęcające,niby mały jogurt,a jednak w sobie coś kryje!
 Sam jogurt pachnie kwaśnie i jogurtowo(zdziwieni?!),zfermenotwanie,a kulki obok pachną czekoladowo.
W smaku  biały delikfent  jest słodki ,z wyraźną nutą karmelu.To dziwne,bo jest tylko biały XD
 Sama kulka natomiast jest ciągnąca i słodka,to taki jakby mały kawałeczek Marsa,dokładnie jakbyście go jedli.
 Razem z jogurtem w buzi jest mięciutko,ciągnąco,,marsowo,a prz tym ( o dziwo!) nieprzesłodzenie.Bardzo mi smakowało.
 Ale to nie koniec!
 Jaa,typowa blondynka,odkryłam dopiero później,że to nie wszystko.Odkryłam źródło karmelowego posmaku w jogurcie....
 Dopiero póżniej odkryłam gęsty sos!Był on karmelowy,a przy tym krówkowy.Choć nie lubię krówek,tutaj ich słodycz wyraźnie pasowała i całość dopełniała.
 Z sosem jest to o wiele lepsze!Jogurt szybko znika w buzi,zostają tylko kulki do gryzienia XD.Niemniej jednak mi to bardzo pasuje :D
 Ocena:6/6
gdzie kupiłam:Netto w Niemczech
cena:nie mam zielonego pojęcia XD
Na koniec,żeby nie trzymać Was w niepewności,pokarzę co upolowałam w Czechach :D Ale i tak to będzie przy relacji,więc spokojnie :) Możecie tylko napisać ,czego recenzję szczególnie chcecie,a ja postaram się dostosować :)

23 komentarze:

  1. Nadrobisz zaległości - jesteś mądra tylko na spokojnie ;) Dziękować mi nie musisz - przyjemność po mojej stronie :) Cieszę się, że mogłam sprawić Ci radość :)

    Co do jogurtu to powiem Ci, że niezła niespodzianka kryje się w samym jogurcie ;) Myślisz "zwykły bialy jogurt" a tutaj surprise i karmel w środku :D

    Łupy niezłe :) Wafelek Delissa... chyba jego polski odpowiednik widziałam w Delikatesach Centrum pod nazwą Dessimo - a moze to całkiem inny produkt? Ale jakoś tak mi się skojarzył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deblista to taka nasza Princessa ;) Tak przynamniej wyglada :)
      Tak,jogurt mega mnie zdziwił XD

      Usuń
    2. Nie lubię princessy.. za słodka i za delikatna :P Kiedyś była truskawkowo-jogurtowa... taka winna - przepyszna i jeszcze kokosowa w gorzkiej czekoladzie :) Za wafelkami nie przepadałam i nie przepadam ale jesli już je jadłam to musiały być twarde :D

      POzytywnie zaskoczył ?:)

      Usuń
    3. Ja lubie tylko kokosowa .Nie widziałam,ze takie kiedy były,szkoda ze je przeoczyłam XD
      Tak,pozytywnie :D

      Usuń
    4. Były ale to dawno.. gdzieś tak 8-10lat temu :)

      Usuń
  2. Pyszne zakupy - takie zagraniczne zawsze są najciekawsze :)
    A co do jogurtu to bardzo mi się podoba i sobie uświadomiłam, że dawno już nie jadłam marsa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,zawsze :D
      Ja tez nie jadłam Marsa juz ze 2 lata XD Tylko teraz i w Mcflurrach jak był kiedys XD

      Usuń
  3. Ja poproszę recenzję kokosowego Alpro! :) Widzę, że masz tam w swoich łowach. A co do jogurtu Mars to nie, nie kusi mnie wcale :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię,tego miałam be zastanowienia zrobic ;)
      Rozumiem,ja teraz tez robie detoks cukrowy i na razie nie jem słodyczy XD

      Usuń
  4. Lila pause jak dawno tego nie jadłam! Truskawkowy byl moim ulubionym!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle słodkości kupiłaś, a odstawiłaś ich jedzenie? :D Jogurtu zazdroszczę, też bym go kupiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,ale to dłuższa historia....teraz jadę na zajęcia,jak wroce wieczorem to ci wyjaśnię ;)

      Usuń
  6. Ale mamy wielkie zazdro i jeżeli chodzi o tego jogurtowego Marsa i o te zapasy słodkości i o prezent od Beatki :D
    Tych zaległości Ci współczujemy ale ważne, że wyjazdy się udały i masz co wspominać :D Dasz radę sobie ze wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam,ja z kolei zazdroszczę wam tylu rzeczy,tez dostajecie duzo prezentów i paczek ze współpracy i wasz blog esy bardzo znany ;)
      Tak,wiem wiem!Wspomnienia sa dla mnie o wiele ważniejsze,szczególnie,ze nie mam problemów w szkole ;)

      Usuń
    2. Zasłodziłaś nas w tym momencie... :P :*********

      Usuń
  7. Czekałam na jakiegoś posta i wreszcie jest! Rozumiem cie co do szkoły... MASAKRA! A co do jogurtu to mnie na prawdę zaciekawiłeś, jak będę w Niemczech to na pewno spróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że łowy słodyczowe w Czechach się udały;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zakupy z Czech = <3!
    Czekam na Twoją recenzję i zdanie na temat QB. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo otworzę któryś(szarlotkowy mnie woła :)) i zobaczymy ;D

      Usuń
  10. Ale bym spróbowała takiego jogurtu ♥
    Zakupy świetne, jadłam z nich dwa smaki quest barów, batonika z milki, proteinowego i to niebieskie koło z kokosem, ale nie zdradzę nic, sama się przekonaj jak smakują :D

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)