sobota, 30 kwietnia 2016

Z księżniczki w tursytkę cz.1-Berlin

Post podróżniczy!:D
Nie miałam pomysłu na wstęp XD  Dzisiaj pokarzę Wam trochę zdjęć jakie zrobiłam podczas wycieczki do Berlina :) Ale dzisiaj samego Berlina nie będzie,bo to pierwsza część-pierwsze 2 dni wycieczki-Wrocław i Drezno ;D Musicie poczekać do jutra 
Więc tak-21.04 o godzinie 4.00 wyjechaliśmy z Lublina,koło 11.30 byliśmy już we Wrocławiu.Tam udaliśmy się na mały spacer dookoła Hali Stulecia(zabytku UNESCO).Robi wrażenie,nie powiem :) Chciałam tam wejść,ale nie mieliśmy okazji,następnym razem :D
 Zoo jest dosłownie po drugiej stronie ulicy,więc szybko się tam dostaliśmy i pierwszym punktem do jakiego poszliśmy było Afrykarium.To też Wam serdecznie polecam,zoo we Wrocławiu to jedno z najlepszych według mnie w Polsce,a byłam już w dużej ilości zoo XD
Teraz na dole pospamuę Wam zdjęciami z niego.







 Potem udaliśmy się na Rynek.Nie było tego kompletnie w planach,ale pan przewodnik,kierowca i pan z biura byli na tyle mili,że pozwolili nam tam pojechać i dali trochę czasu wolnego(mi i moim koleżankom zależało tylko,żeby pójść do Starbucksa XD) .Lublin to dziura i u nas go nie ma XD
Dobrze,że pogoda nam dopisała :D

IIIII...Starbucks zdobyty :D

 Potem udaliśmy się do Panoramy Racławickiej.Pewnie większość z Was tam była,ale i tak możecie obejrzeć moje zdjęcia XD.Dla tych co jeszcze nie byli-bardzo polecam!Niby tylko obrz,ale robi wrażenie! To ogromna panorama naookoło platformy,w której stoją ludzie.Całość zwiedzania trwa 30 minut,bo w tym czasie nagranie opowiada historię obrazu i po kolei co się na nim dzieje.



 Potem pojechaliśmy na nocleg w Zgorzelcu-mieliśmy świetny 3-gwiazdkowy hotel,w którym mogłabym i zamieszkać XD

Dzień 2-Dreeeznooo
No i autokar wysadził nas tuż przy Starym Mieście,koło Zwingera i Opery.Ale najpierw poszliśmy do kościoła ewangelickiego pw.św.Mikołaja.Było tam pięknie,nie powiem.Nie omijajcie Drezna podczas zwiedzania Niemiec-jest tak blisko naszej granicy i zdecydowanie warty uwagi :D


 A to ja,proszę zamknąć oczy XD
 To jest Drezdeńska opera *.*
W ogóle klimat tego miasta jest niesamowity! Stary,a jednocześnie nowoczesny,ludzie są bardzo uprzejmi ,a jeżeli się zna niemiecki to już w ogóle wznoszą ponad chmury XD
 Oto i  ewangelicki kościół św.Mikołaja :)

 W ogóle to ja z całej grupy umiałam najlepiej niemiecki(nieskromnie mówiąc,olimpiada do czegoś zobowiązuje XD).Wiecie jaka to jest radość i satysfakcja,gdy możecie się spokojnie porozumieć w języku danego kraju,w którym jesteście?!Niesamowite! :D
Mam jeszcze większą motywację do uczenia się niemieckiego,bardzo lubię ten język :D
Przy zamawianiu czegoś,w sklepie,w pytaniu nawet  gdzie jest najbliższy Primark,o głupią toaletę,albo czy mogę zapłacić kartą-wszyscy wyciągali mnie na środek,albo żebym za nich coś kupiła ,albo spytała,bo tak dobrze to umiałam :)
Jejku,ale ja się chwalę i jestem zadufana w sobie XD .No nic,zapomnijcie o czym napisałam XD
 A oto i Zwinger-znajdują się w nim 3 muzea-z obrazami,z przyrządami matematyczno-fizycznymi i zbiorami porcelany z Miśni :)


 Najcenniejszym i chyba najpiękniejszym obrazem tam jest ,,Madonna Sykstyńska ,,Rafaela Santi,z tymi  bardzo znanymi aniołkami na dole :)
 Rafael to mój ulubiony malarz renesansowy,więc wyobraźcie sobie jak się ucieszyłam,gdy zobaczyłam pierwszy raz na żywo jego obraz :)
 A to też dość znany obraz,dlatego wrzucam Wam tu jego zdjęcie :D
 A to widok z wnętrza Zwingera na dziedziniec *.*

 Tutaj macie jeden  z wielu okazów miśnijskiej porcelany :D To w tym kawałku muzeum porozmawiałam z panią ochroniarz(powiedziałam jej,że ta porcelana jest trochę nudna i jej nie rozumiem,a ona,że ma ponad 200 lat i wcale się nie dziwi ,ona też średnio za tym przepada XD Ale jak chcemy pójść na zakupy,to podała mi ulicę,gdzie znajduje się 3-piętrowy Primark XD)
 To widok na Łabę (die Elbe) ,tuż koło zamku Zwingera :)

 A to widok na dziwną blondynkę,która przyjechała zwiedzać Drezno XD
Stamtąd udaliśmy na drugą stronę rzeki,do najstarszego i najprawdziwszego  baru mlecznego istniejącego ponad 200 lat .A tuż obok niego był największy chyba sklep z musztardami na świecie,szkoda,że nie zrobiłam zdjęcia.Ale musicie mi zaufać-był wieli stolik z opłatkami i otwartymi chyba 300 musztardami,które można było na ten opłatek brać i próbować.A  musztardy były przeróżne-od takich słodkich jak z mango,kwaśnych(jak np. z ananasem albo malinami),słonych czy gorzkawych z winem.
Ja za musztardą nie przepadam ,więc nawet nie próbowałam,ale znalazłam tam dla siebie-syrop różany!Taki wiecie,gęsty ,jak do kawy( w kawie sprawdziłam-pyszny!!Teraz to najlepsza dla mnie kawa-różana :D).Pani ekspedientka mi jeszcze powiedziała,że nadaje się dobrze do sałatki owocowej lub jogurtu-muszę i tak spróbować :D

No i na dzisiaj to tyle :) Jutro szykujcie się na relację z serca wycieczki-Berlina! Będzie się trochę działo :D

14 komentarzy:

  1. Łał... co za wspaniały post - uwielbiam takie... Ile wrażeń, ile wspaniałych miejsc zobaczyliście :) Nie wiedziałam, że wrocławskie zoo ma rekina :P A te wszystkie widoki, wszystkie zdjęcia.... zazdroszczę i cieszę się, że zobaczyłaś te miejsca:) I nie chwalisz się tym, że dobrze znasz niemiecki (najlepiej z grupy) - stwierdzasz fakty a koledzy powinni brać z Ciebie przykład i trochę szlifować język :)A musztarda??? Lubię ale nie kocham ale takie stoisko z musztardami musi robić wrażenie ;)

    No i jeszcze ma się wiecej dziać??? Jak ja wytrzymam do jutra? ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrocławskie zoo ma chyba kilka rekinów,jednemu akurat zrobiłam zdjęcie XD
      Niektórzy wolą francuski albo rosyjski,więc i tak nie zaczną z niemickim XD
      To nie było stoisko,to był cały sklep! :O

      https://www.google.pl/search?q=drezno+musztardy&espv=2&biw=1366&bih=667&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiZwr3uuLbMAhXmAJoKHSAcAikQ_AUIBigB&dpr=1#tbm=isch&q=dresden+senf&imgrc=mj18ZVJnXzvqBM%3A

      Taki tam link ze zdjęciem wnętrzna z google grafiki XD
      Ma się trochę dziać,proszę o cierpliwość XD Ale bardzo miło mi czytać,że się podobał post ;)

      Usuń
    2. Osobiście nie podoba mi się jezyk niemiecki - wydaje mi się taki oschły i drętwy ale nigdy się go nie uczyłam (w szkole miałam angielski i rosyjski) i szanuję tych, którzy go lubią, umieją :) Tak jak napisałaś - każdy lubi co innego :)

      Tyle musztard to musi być coś :) Jeszcze tylko muzeum musztardy brakuje :D

      No nie mam wyjścia jak tylko uzbroić się w cierpliwość :D No ale warto ♥

      Usuń
  2. No popatrz my mieszkamy we Wrocławiu od pół roku a jeszcze w Zoo nie byłyśmy :D Jakbyś była na rynku 22 kwietnia to może byśmy się nawet minęły bo byłyśmy w tamtejszymvege barze na obiedzie :P
    Gratulujemy dogadania się po niemiecku, bo my byśmy nawet po angielsku poległy :P Ach marzenia umieć tak sprawnie inny język... ;)
    Mamy nadzieję, że następna relacja będzie zawierała trochę zdjęć żarełka xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj,tak blisko,byłam 21 kwietnia!
      A do zoo pójść warto,mowie wam!Nie wiem,czy sa tam pandy ,bo w całym nie byłam,ale warto :D
      Własnie mam kilka zdjeć żarełka,ale nie wiedziałam,czy wstawiać w poście o podróżach ;) Z reszta niektórych z nich beda recenzje :D

      Usuń
  3. Świetna wycieczka, dużo fajnych miejsc widziałaś :)
    Ja niemieckiego nie lubię, uczyłam się tyle lat, a ciężko by mi było się w tym języku z kimś dogadać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie wszystko,jutro wiecej! :)
      Duzo osób nie lubi,ale ja uwiebiam :)

      Usuń
  4. Mnie tak ciągnie i ciągnie do tego Wrocka. :D W sumie - to naprawdę piękne miasto. ;) Planowo - studia tam lub w Warszawie.

    Fotorelacja świetna! :)

    Co do niemieckiego - mam mieszane uczucia. Nauka idzie spoko, ale nie lubię tego języka za bardzo słuchać, tym bardziej, jeśli ktoś leci jeszcze z akcentem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez sie zastanawiam nad studiami tam lub w Warszawie :D
      Dziekuje :)
      No,ne brzmi on jakos ładnie,troche szczekają,ale sie przydaje :)

      Usuń
  5. W Dreźnie byłam raz - w liceum, w ramach dobrowolnej wycieczki szkolnej. Kojarzy mi się ze złotymi, kiczowatymi ozdobnikami ze złota i grzanym winem z jarmarku (byłam zimą). O Wrocławiu mi się miło czyta, bo... wiadomo :) Widziałaś w ZOO lisa Fenka? To taka afrykańska Rubi :D Na zdjęciach za mało głównej bohaterki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zimie to na pewno Drezno wysłana o wiele inaczej,pewnie tez bym to zupełnie inaczej odebrała (jak jest zimno to zawsze jest zle XD)
      Akurat tutaj nie,ale wiem co to Fenek,kocham fenki!To jedne z moich ulubionych zwierząt! ;D

      Usuń
    2. Mi tam w Dreźnie w zimie się podobało, ale w sumie to była ciepła i słoneczna zima ;D Ja osobiście tylko otworzyłam drzwi od tego sklepu z musztardami i uciekłam, bo smród był okropny... (jak dla mnie).

      Poza tym małe sprostowanie - to nie jest bar mleczny, tylko mleczarnia (http://fotoreporter24.pl/2011/10/08/najpiekniejsza-mleczarnia-swiata/)

      Usuń
  6. Świetny post! Uwielbiam podróżować, więc tymbardziej przyjemnie się czyta takie posty :D We Wrocławiu byłam w afrykarium i Panoramie Racławickiej, zdecydowanie miejsca warte odwiedzenia! <3 Moi rodzice kiedyś byli w Dreznie i też bardzo im się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje!Podroze to tez moje hobby,kochamy z mama jeździć! ;D
      Tak,Wrocław jest super!

      Usuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)