sobota, 19 marca 2016

Ferrero Giotto Haselnuss

Cześć!
Zazwyczaj dodaję posty co drugi dzień,ale w weekendy mam więcej czasu,więc niestety(lub stety XD) musicie się przyzwyczaić,że posty są ciut nieregularne-wtorek,czwartek,sobota i niedziela :)

Dzisiaj przychodzę do Was z ostatnim już słodyczem z zagranicy (tak,widzę Waszą minę przed komputerem i słyszę  okrzyk ,,nareszcie!,,) ,a mianowicie z Niemiec.Jest to produkt Ferrero o nazwie Giotto :) Zapraszam do recenzji i z góry przepraszam za jakość pierwszego zdjęcia :(
Opakowanie jest bardzo ładne,dostojne  i eleganckie,sugeruje produkt drogi i z wyższej półki(a raczej taki nie był,skoro był w zwykłym supermarkecie :P) .Tutaj na pewno duży plus dla Ferrero.
W pazłotku znajduje się 9 małych pralinek z nadzieniem nugatowym obsypanych orzechami.Są za małe,żeby w środku mieć orzeszek ,i za duże,żeby być puste.
 Pralinki pachną orzechowo,pokusiłabym się nawet o stwierdzenie,że tak samo jak Rocher.
Otoczka jest orzeszkowa,bardzo minimalnie słodka od kremu,którym je przyczepili do wafelka :)
Baton (wafelek) solo  jest chrupki,twardy,dobrze wypieczony i poprostu smaczny.Jest elementem neutralnym w tej kompozycji mającym dodać jedynie chrupkości.
 Krem jest tłusty,słodki,wyraźnie nugatowy.Minimalnie piecze w język,gdy znajdzie sie w ustach.
Razem pralinka współgra idealnie!Nie spodziewałam sie tego po ( jedynie) smacznych składnikach,a tutaj jest-chrupko,orzechowo....lepiej niż nie jedno Rafaello i Rocher(a dzień później je sobie porwnałam).
Zaskoczyłam się bardzo pozytywnie! :D
Ocena:5+/5!!
A wy próbowaliście tego cudeńka? :)

23 komentarze:

  1. Pisz kiedy masz czas :) A pralinek nie jadłam bo nie ma w Polsce ale te orzeszki kuszą ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,niestety ich nie ma-kierunek Niemcy! XD ale jak bedziesz miała kiedys okazje to skuś sie :D

      Usuń
    2. Nie zapowiada się bym kiedykolwiek wyjechała zza granicę a jak będę po 40-stce i jakimś cudem mi sie uda, to nie wiem czy jeszcze będą w sprzedazy :P

      Usuń
  2. Zgadzam się z oceną, u mnie mógłby być uni. Dostałam te pralinki od taty, jak wrócił z zagranicy. Dawno, bloga jeszcze nie było. Smak... o boże!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie,ze miałaś podobne odczucia <33

      Usuń
  3. Jadłam i bardzo, ale to bardzo mi smakowały te kuleczki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie ciesze,ze nie tylko ja je tak odebrałam! :D

      Usuń
  4. Nawet nie wiedziałyśmy, że takie cudeńka istnieją :D Wow ale byśmy je wszamały z przyjemnością :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie próbowałam, ale wiem, że bym je polubiła :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż, dla mnie jest to produkt z wyższej półki, bo cena do małych nie należy. Uwielbiam je, ale wolę Raffaello lub Ferrero Rocher/Noir

    OdpowiedzUsuń
  7. toż to musi być kosmos smaku <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Jadłam i zgadzam się z Twoją opinią, jest pyszny! ♥

    Bardzo fajny blog Zuziu, zaobserwowałam i zapraszam też na swojego :) http://fioletowetrampki.blogspot.com/
    P.S Jakbyś się nie domyśliła, to jestem ja, Gosia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ze się domyślam,przecież ja twojego czytam <33

      Usuń
  9. Dla mnie smakują identycznie jak kinder bueno czyli... są fantastyczne. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak,kinder bueno tez kocham!Szczegolnie białe!! <3333

      Usuń
  10. Wyglądają cuudownie! Kurka, czemu ja ich nie zauważyłam, gdy byłam ostatnio (…w styczniu xd) w Niemczech? :D Kolejnej okazji tu też nie przegapię. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie,na pewno jeszcze bedziesz w Niemczech-ale wtedy juz sie nie zawahaj! ;D

      Usuń
  11. Łał pierwszy raz cos takiego widzę ;) ale nie spodziewałam sie na początkuje że będzie lepsze od Ferrero, śmiesznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,tez die na początku nie spodziewałam :)

      Usuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)