środa, 24 lutego 2016

Nauka japońskiego

Te wszystkie chińskie,koreańskie,japońskie znaczki są strasznie dziwne i trudne!!....
STEREOTYP!! A gdzie tam!Dla chcącego nic trudnego,z resztą,jak się w to wgłębi,to wcale to takie trudne nie jest :)

Dzisiaj przedstawię Wam trochę ciekawostek i faktów o języku japońskim,którego się uczę.Nie chcę Was tu namawiać na zaczęcie z niecodziennym językiem obcym,tylko przybliżę jak mniej więcej to wszystko wygląda i zgładzę stereotyp,że to nudne,a znaczki są okropne XD Mam nadzieję,żę post Wam się spodoba,dajcie znać czy od czasu do czasu takie tematy mogą być i czy ciekawi Was to :)

Naukę japońskiego zaczęłam na początku tego roku szkolnego.Nie jestem żadną Otaku czy Mangozjebem,jak to niektórzy mówią.Japonia pasjonowała mnie już odkąd zaczęłam chodzić,w wieku 5 lat powiedziałam sobie,że nauczę się japońskiego i tam wyjadę,choćby na wycieczkę tylko.Wszyscy wyśmiewali mój pomysł,kiedy miałam w 4 klasie wybrać sobie drugi język do nauki,zawsze mówiłam ,,japoński,,.Dorośli łapali się za głowę i mówili ,,Dziecko!Po co?To ci się w życiu nie przyda!Japończycy stamtąd uciekają,a ty chcesz tam jechać?Tyle trzęsień ziemi!,,W końcu mama powiedziała,że nie ma pieniędzy na moje dziecinne wymysły i zapisała mnie na niemiecki,który ponoć mi się w przyszłości przyda.Nie,że nie lubię tego języka,bo lubię,Dzięki niemu wygrałam w tym roku olimpiadę i mogę bardzo swobodnie rozmawiać z Niemcami(sprawdziłam,rozmawiałam kilka dni jak przyjechali i prawie wszystko rozumiałam! :) ),ale ten niesmak japońskiego pozostał.
W lecie pojechałam na weekend do Krakowa,do brata ciotecznego mojej mamy.Żeby było śmieszniej,jego żona jest Japonką i mają dwójkę skośno-europejskich dzieci.Zawsze chciałam poznać ciocię Curuko.I marzenie się spełniło.Trochę ona i wujek namówili moją mamę,żeby pozwoliła mi się zapisać na to.Jeżeli mam chęci,to po co to marnować?Jakby to był wymysł,to po pół roku bym przestała o tym mówić,Z resztą pracodawcy bardzo patrzą na niekonwencjonalne umiejętności :)

No i zaczęło się-zapisałam się na kurs w moim mieście w szkole jęzkowej Ichigo.Jestem najmłodsza w 10 osobowej grupie,bo jest to normalnie kurs dla dorosłych(mamy 1 dorosłego,2 studentów,3 liealistów i 3 gimnazjaliśtów,w tym ja ).Uczy mnie młody Japończyk mieszkający od niedawna w Lublinie-Pan Kazuya.Co najśmieszniejsze,sam uczy się polskiego,nie umie z nami płynnie rozmawiać,a tym bardziej tłumaczyć.Dlatego zajęcia odbywają się po angielsku.Uczę się japońskiego po angielsku!
Myślicie,że to trudne?Dla mnie wcale!To jedna z najlepszych rzeczy,jakie mogły mnie spotkać!Wiecie jak fajnie się wtedy ćwiczy angielski?!

A to ,co widzicie na zdjęciu na górze to moja tablica korkowa,dzięki temu jak wstaję albo sie kładę spać,patrzę na nią i sobie coś przypominam-świetny sposób!:D



 Japoński nie ma tak jak my liter,oni mają sylaby,które możcie zobaczyć na mojej tablicy korkowej.Pod każdą są dwa znaki,a to dlatego,żę mają 3 alfabety-Hiragana,Katakana i Kandzi.
Hiragana to ten na górze-ten,którym posługujemy się na codzień,aby umieć się dogadać trzeba umieć Hiraganę.
Katakana to alfabet do słów zapożyczonych z innych języków,bowiem mają on dużo słów zapożyczonych z angielskiego,np.Lody-ajkurimuu,gdy w angielskim mamy ajskrim,a kawa-koohi,gdy po angielsku-kofii :)
Kandzi - w nim jeden znak oznacza jedno słowo.To chyba najtrudniejszy z nich wszystkich.

Nieskromnie powiem,że Hiraganę i Katakanę opanowaliśmy już dobrze,a Kandzi zaczęliśmy się uczyć :)

 Do nauki dostajemy normalnie książki-jedne do alfabetów,a drugie do ćwiczenia normalnej rozmowy.Tam są już tłumaczenia  uwagi po polsku :)

A tu na zdjęciu na dole już angielska instrukcja jak poprawnie malować znaki w Kandzi :)
Przed świętami mieliśmy takie normalne zajęcia,kiedy dostaliśmy arkusze miękkiego papieru ,atrament i pędzle większe od naszych rąk i uczyliśmy się malować .Czułam się jak te Power Rangersy,które jak namalowały znak,to się zmieniali i mieli te takie kiczowate,obcisłe kostiumy XD
 Japoński nie jst wcale trudny-w nim nie ma ,,odmian,, i koniugacji,nie ma wyjątków odnośnie np.ja byłam,ty byłeś,on był,ona była itp. U nich do wszystkich osób jest ten sam czasownik i przedrostek do niego,tylko osoba się zmienia :)  Z czasami tez nie najtrudniej-tylko 2 .Teraźniejszy i przeszły,przyszły tworzy się od terżniejszego :)Wszystkie czasowniki kończą się na sylaby ,,masu.. a jeśli zaprzeczamy,to kończymy sylabami ,,masen,, .Jeżli komuś coś proponujemy,to dodajemy ,,masenka?,, No dobra,już Wam nie mieszam,bo jeszcze się na mnie obrazicie i uprzedzicie do japońskiego XD Z resztą nie będę tu Was tu katować jak nauczycielka,idźcie do Kazuyi  ;D
 To jest np.moja niedawna praca domowa :)

 Na zajęciach Sensei czasami opowiada nam o kulturze w Japonii,jak to było jak on tam się wychowywał,raz na zajęciach przyniósł nam i dał Yeny-monety w ich walucie :)
 Ale także uczył nas sładania origami i dawał specjalne kartki we wzory :)
Czasami mamy nawet takie zajęcia,gdzie przynosi nam jakieś gry,w które gramy w dwóch grupach i ta osoba,która wygra dostaje Pocky(ja już dostałam 2 razy ;p)


Troszkę długi post,ale odrobinę przybliżyłam Wam jak wygląda ten język iże to nie jest takie wcale straszne :) Najważniejsza jest systematyczność!Ja,mimo,że mam lekcje  tylko raz w tygodniu,w piątek wieczorem,to umiem już naprawdę całkiem sporo,bo zajęcia są intensywne :)
Dziękuję Wam za przeczytanie tych wypocin,jeśli macie jeszcze jakieś pytania to piszcie w komentarzach,z chęcią na nie odpowiem! :D
Następnym razem będzie już recenzja,nie bójcie się,nie będzie nudno! :D

50 komentarzy:

  1. ale to nie jest nudne, pochłonęłam ten artykuł w dwie minuty! Kobietko ja wiedziałam, że jesteś mega inteligentna, ale niemiecki, angielski i japoński w paluszku to już przesada. Jesteś geniuszem językowym, zazdroszcze! Ja jestem lewa do języków i choćbym nie wiem ile się uczyła i tak wszystko poszatkuje i pomieszam! Jakby przysżło mi się uczyć japońskiego przez angieski, chyba bym się pochlastała.... A ty ambitnie u uparcie dążysz do celu... Gratuluję! Też moim marzeniem było się go nauczyc, ale znam swoje możliwości, a raczej ich brak :D Jesteś bardzo sumienna, nawet przed snem sobie przypoinasz... wróżę Ci świetlaną przyszłość :) Co do znaczków jestem skłonna Ci uwierzyć w 100% bo w rosyjskim jak się człowiek cyrlicy uczy to póćniej idzie jak po maśle, serio to tak melodyjny i dźwięczny język, że sam wpada w ucho ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady,ja zdolna?Ja tylko łatwo uczę sie języków,myslis ze taka matma to moj as w rekawie?Coś ty! XD Poprostu chce i to lubię! :D A ciebie za rosyjski tez podziwiam ,dla mnie o tez ciekawy,ale roznoczesnie śmieszny język xd
      A tych języków w małym paluszku nie mam,jeszcze jest duuuzo rzeczy jakich powinnam sie nauczyć,szczególnie słownictwa :)

      Usuń
    2. Zdolniacha koniec i kropka! Skromna jesteś i tyle ^^ I proszę się nie kłócić ze starszymi :D Ja mam 21, lat a ty 15! Jeszcz rosyjski możesz miec w jednym paluszku do tego czasu :) Dumna jestem, że Polska ma tak mądrych obywateli :D

      Usuń
    3. Czasami młodsi wiedza wiecej :p a ja wiem swoje.Nie pozostaje mi nic innego jak tylko ładnie podziękować :D A w przyszłości chce mieszkać za granica,wiec Polska ma takiego obywatela tylko do wtedy,aż skończę studia ;) A mam przynamniej taka nadzieje :)

      Usuń
    4. Co z tego, ale ja wiedziałam w tym wieku co najwyżej ile US5 liczyło członków w zespole xD Ech szkoda, że wszyscy inteligentni ludzie wyjeżdzają. Ja zbyt kocham mocno Polskę więc jest na mnie skazana :)

      Usuń
  2. Ale zazdro nas teraz wzięło :P Zawsze czego najbardziej w życiu żałowałyśmy to fakt, że co jak co ale do języków to my talentu nie mamy :/ Nauczenie się słówek to nie problem gorzej dogadać się z kimś, bo człowiek ma wewnętrzną blokadę i wszystko mu gdzieś ucieka. Co ciekawe jak mamy coś po angielsku napisać to nagle spokojnie eseje możemy pisać, bo to nam problemu nie sprawia... My po prostu nie umiemy szybko myśleć w danym języku. A gdzie tutaj japoński czy koreański? Podziwiamy za zdolności i wytrwałość w postanowieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam,kochane,nie ma czego zazdrościć! :D I wiem co czujecie,do płynnej rozmowy trzeba poprostu miec odrobine doświadczenia ,tak przynajmniej było w moim przypadku ;) I bardzo dziekuje :**

      Usuń
  3. Świetny pomysł z tym japońskim, a jeszcze lepiej, że ćwiczysz przy tym angielski :) Mnie niestety do nauki nadprogramowych języków nie ciągnie i żałuję tego :/
    Mam kolegę, który też się uczył japońskiego, a potem nawet na rok wyjechał tam na studia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajna sprawa ;) Ale wiesz,jak cie nie ciągnie to nic nie rób przeciwko sobie-zacznij pogłębiać wiedzę na temat,który cie interesuje(obstawiam ze lubisz biologię,ja z reszta tez kocham <33) ,bo wtedy w przyszłości bedziesz mogła robisc to ,co lubisz :)
      A kolegę masz super,tez chciałabym na studiach gdzies wyjechać,albo na studia zagraniczne .A on był z tego projektu Erasmus? :)

      Usuń
    2. Nie wiem z jakiego on był projektu, ale możliwe, że z Erasmusa właśnie...

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. podziwiam, naprawdę podziwiam :) ja się szybko nudzę :) miałam za sobą przygody z niemieckim, angielskim, norweskim, łaciną, greką i bułgarskim, ale najdłużej wytrzymałam z pierwszymi trzema a z posotałymi przygoda zakończyła się po jakichś dwóch latach :)
    ucz się i rób postępy!
    powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje bardzo!Lacina?Greka?Brzmi ciekawie Xd jednak przy takich językach tez bym sie szybko znudziła :)

      Usuń
  6. Świetna sprawa, zazdroszczę ci zapału i zorganizowania! Moja nauka języka w fazie 'podjarania' Japonią skończyła się na zakupie dwóch książek do przerabiania w domu xD A wiadomo jak to jest, samemu trudno się zebrać. Inna sprawa, że znam więcej zwrotów japońskich niż niemieckich, a niemieckiego uczyłam się w gimnazjum xd Czasami mówię je przypadkowo w myślach podczas lekcji hiszpańskiego, taka wybuchowa mieszanka :D
    P.S L <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo japoński to taki melodyjny troche język!Tez czasem powtarzam cos ,co usłyszę na zajęciach nawet nie wiedząc co XD
      A L był extra! ;D Troche szkoda ze umarł,ale o moja ulubiona postać z jedynego anime jakie obejrzałam ,bo zabierałam sie za 3,a skończyło sie tylko na Death Nocie xd

      Usuń
    2. Dobre i to, ja od DN swą przygodę zaczynałam :D

      Usuń
    3. Ja też na tym!Bo w sumie No.6 skończyłam,Sword Art zaczęłam i nie skończyłam,podobnie jak Tokyo Ghoul XD

      Usuń
    4. Czyli No.6 można zaliczyć ;D

      Usuń
  7. Wspaniałe jest to, że w tak młodym wieku wiesz czego chcesz i do tego dążysz, należą Ci się brawa! Wszystko opisałaś interesująco, a ja trzymam kciuki za Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje,czego chce wiem juz od dawna!Teraz pora na realizacje Xd

      Usuń
  8. nudny? ten post? Ja przeczytałam do końca. Bardzo ciekawe. Fajnie, że masz pasję i się nia dzielisz, ja uwielbiam rozmawiać po angielsku, pisać też umiałam bezbłędnie, ale już kilka lat nie miałam kontaktu (na studiach mieliśmy tylko test sprawdzajacy wiedze angielskiego - czasów- i tyle), mysle jeszcze o nauce jakiegos jezyka i podszlifowaniu niemieckiego, bo ten to zaniedbalam juz w liceum, ale japonski to chyba jednak nie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje za przeczytanie!Niestety z językami to tak jest,ze jak nie ma sie z nimi kontaktu na codzień albo sie nie ćwiczy,to sie zapomina.Ja póki o ograniczyłam troszkę niemiecki na rzecz angielskiego,bo bardzo duzo do niego uczyłam sie na olimpiadę :)

      Usuń
  9. Mnie to nie jara, ale podziwiam ludzi z pasją, którzy rzetelnie za nią podążają. Co do trudności, nie od dziś wiadomo, że polski jest o wiele trudniejszy od japońskiego/chińskiego/innego azjatyckiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,każdego jara co innego XD Ale tu masz racje-polski jest bardzo trudny.Te wszystkie nasze odmiany,czasie,koniugacje,deklinacje....Sama sie w tym nie łapie xd

      Usuń
  10. Mnie również bardzo wciągnął Twój wpis :). Super, że masz taką pasję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku,bardzo dziekuje,nawet nie wiedziałam,ze sie innym tak spodoba :) Moze jeszcze kiedys napisze jakieś ciekawostki o tym języku :)

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawe, pisz nam od czasu do czasu jakieś ciekawostki. To zupełnie inny język niż nam znane i wszystko jest niezwykle interesujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze,bardzo dziękuję! Z chęcią będę Was w to wtajemniczać :)

      Usuń
  13. The post is fantastic! I love it so much:)
    Have a nice day!

    www.theprintedsea.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Super jest mieć taką motywację i zmierzać do celu związanego z nauką tego jezyka.
    Podziwiam i życzę powodzenia;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz bardzo, ale to bardzo fajne hobby i świetnie, że robisz coś, co sprawia Tobie przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  16. no proszę czyżby japoński był ciekawszy niż mi sie wydawało?
    3mam kciuki za dalsze postępy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,jest bardzo ciekawy! I dziękuję :D

      Usuń
  17. Podziwiam, podziwiam i gratuluję motywacji. Wiele moich znajomych zarzucało samodzielną naukę języków obcych i na razie z 14 uczy się tylko 2 :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ahaha, niezłe połączenie angielskiego z japońskim xD

    I ten L w hiraganie i katakanie xD
    Super że się tym interesujesz, ja też, tylko nie chodzę na zajęcia, uczę się sama ;///;

    OdpowiedzUsuń
  19. mojego chłopaka brat i moja kuzynka sa zakochani w Japonii ;p i tez się interesują wszystkim co japońskie xD
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  20. mi się marzy nauka tego języka ale jednocześnie wiem że lata by mi zajęło nauczenie się :D obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  21. O rany kochana podziwiam za wytrwałość, ja bardzo chciałabym się nauczyć tego języka ale chyba po 1 lekcji bym doszła do wniosku, że nie dam rady :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow !
    Zazdroszczę
    Moje Marzenie to zwiedzić Japonie, uwielbiam Chińskie jedzenie. A najbardziej Mochi, mogła bym jeść codziennie. Teraz ciągle oglądam na yt ( Julia in Japan ) fajne vlogi i codziennie wracam z pracy i patrze czy oby na pewno nie ma nowego !

    OdpowiedzUsuń
  23. mieszkam niedaleko Lublina, a w samym Lublinie studiowałam przez 5 lat:) a co do języka, zazdrooo!!!1 Nie tyle zazdroszczę japońskiego co po prostu daru nauki języków, skoro ogarnęłaś niemiecki i teraz bierzesz się za japoński to znaczy, że masz dar:) ucz się wielu języków - z pewnością nigdy nie będziesz miała problemów ze znalezieniem pracy w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Podziwiamy Cię za wytrwałość w dążeniu do rozwijania pasji. :) Uważamy, że każdego języka można się nauczyć, wystarczy znaleźć odpowiedni sposób na zapamiętanie niezbędnych rzeczy i dobry wykładowca, który potrafi odpowiednio przekazać wiedze i zachęcić do używania języka. Życzymy Ci samych sukcesów. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Podziwiam za chęci! Mnie ten język zawsze przerażał :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Brawo dla Ciebie - mi choćby zapłacili słone pieniądze, to bym chyba tego języka się nie nauczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czapki z głow, ja bym chyba nie dała rady

    OdpowiedzUsuń
  28. Chylę czoła!
    Sama pomieszkuję w Azji I wiem jak te wszystkie języki sa skomplikowane i trudne.
    Gratulacje i powodzenia w dalszej nauce ! :)

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post?A może chciałbyś podzielić się swoimi odczuciami?Jestem otwarta na wszystko :D
Anonimy prosiłabym o podpisywanie się ;)